Podłogi to jedne z najważniejszych płaszczyzn w domu – oprócz ścian i sufitów, zajmują one największą powierzchnię naszych mieszkań. Ze względu na to, ich wygląd silnie oddziałuje na wnętrza, co jest szczególne ważnym czynnikiem podczas urządzania małego mieszkania.

Podłoga w małym mieszkaniu: jasna, lśniąca, jednolita

Do małego mieszkania najlepiej jest wybrać jasne, odbijające światło, a przede wszystkim jednolite posadzki. Jasne kolory powiększają optycznie wnętrza, podobnie jak odbite w lśniących powierzchniach światło. Mieszkanie o niewielkim metrażu zyska również na przestrzeni, jeśli będzie miało jednakowe podłogi we wszystkich wnętrzach. Jeśli w którymś pomieszczeniu jest to niemożliwe – na przykład w łazience – warto przynajmniej ułożyć tam materiał w kolorze zbliżonym do reszty podłóg w mieszkaniu. Najlepiej, by podłoga wykonana była z jasnych gatunków drewna krajowego (buk, jesion, dąb czy akacja) albo egzotycznego (hevea, tauari, jasny bambus) lub laminowanych paneli. Doskonale prezentują się także posadzki z jasnej, połyskującej terakoty i żywicy. Decydując się na posadzkę z gresu lub ceramiki, wybierz płytki wielkoformatowe (60x60 cm czy 90x30 cm), rektyfikowane. Im mniej widocznych łączeń płytek, tym gładsza, a co za tym idzie – większa będzie wydawała się podłoga. Panele i drewniane deszczułki również powinny tworzyć jednolitą powierzchnię (bez bardzo widocznych słojów i różnic kolorystycznych). Aranżując podłogi w małych wnętrzach najlepiej jest także zrezygnować z wzorzystych dywanów.

Podłoga w małym mieszkaniu: triki optyczne

Za pomocą odpowiednio dobranej podłogi możemy również zmienić proporcje wnętrza. Naprzemiennie ułożone jasne i ciemne pasy skrócą i poszerzą optycznie wąskie i długie pomieszczenie. Z kolei rytmicznie powtarzający się element ozdobny (na przykład dekoracja z płytek ceramicznych) powiększa przestrzeń, nie zmieniając proporcji wnętrza. Zbyt krótkie pomieszczenie wydłużamy, układając te same elementy równolegle do krótszych ścian.