Ze względu na działalność artystyczną pani domu w mieszkaniu przede wszystkim króluje sztuka. Obrazy są motywem przewodnim, prowadzą nas od ściany do ściany, z jednego pomieszczenia do drugiego, z piętra na piętro. I to właśnie głównie dzięki ich obecności wnętrze w stylu industrialnym nabiera ciepłego, osobistego charakteru.

Industrialny pokój dzienny: szarość przełamana drewnem, kolorem i... sztuką!

Przedstawiony projekt salonu to przede wszystkim surowe, szare powierzchnie, jednak ich obecność nie przytłacza wnętrza i nie sprawia, że wydaje się ono zimne i bezosobowe. Dlaczego? Ponieważ efektowne ściany o betonowej fakturze (efekt ten został osiągnięty własnoręcznie przez panią domu) i pokryte jasnoszarą, prawie białą farbą drewniane podłogi przełamane są kolorowymi dodatkami dekoracyjnymi i ozdobami o osobistym charakterze. Ich umiarkowana ilość i przemyślane rozmieszczenie sprawiają, że efekt jest subtelny, a aranżacja salonu nie wydaje się chaotyczna. Doskonale wpisujące się w industrialną stylistykę ciemnoszara sofa, lampy z grafitowymi abażurami i stół jadalniany, którego kolorystyka koresponduje z aranżacją podłogi, dopełnione są śnieżnobiałą zabudową, która dodaje aranżacji salonu lekkości oraz drewnianymi akcentami w postaci mebli, które wprowadzają do wnętrza poczucie naturalnego ciepła i przytulności. Podobną rolę spełnia w salonie wesoło trzaskający w kominku ogień. W takim pokoju w stylu industrialnym można pozwolić sobie na drobne kolorystyczne szaleństwa. Aranżację pokoju dziennego ożywiają więc kolorowe poduszki dekoracyjne i nietuzinkowy filcowy dywan, a także efektowne obrazy. W szczególności na uwagę zasługuje barwny mural na jednej ze ścian. Jego swobodna forma rozładowuje powagę reszty dzieł sztuki oraz elementów wyposażenia utrzymanych w ciemnej kolorystyce. Pokój dzienny w niezwykle płynny sposób przechodzi w kuchnię. Dzieje się tak głównie za sprawą spójności aranżacyjnej, a także lustrzanej tafli na ścianie aneksu kuchennego, która sprawia, że ciężko zorientować się, gdzie zaczyna się i kończy dana przestrzeń. Pomalowanie bocznej powierzchni wyspy kuchennej farbą tablicową to zabieg, który oszczędza właścicielom czyszczenia reszty ścian z dzieł ich kilkuletniej córeczki. Zazwyczaj znajduje się na niej potret kota (tego życzy sobie mała Nina), co podkreśla osobisty, rodzinny charakter wnętrza. Ciekawym rozwiązaniem jest również wkomponowanie telewizora między obrazy – urządzenie nie szpeci głównej ściany w salonie, bo z powodzeniem wtapia się w ich towarzystwo.