Niskie meble w salonie - dla aranżacji wnętrza to same plusy. Dzięki nim powiększasz wizualnie przestrzeń, „uwalniasz” ściany, możesz je więc wykorzystać na wyeksponowanie obrazów, fotografii, pięknych przedmiotów albo pokryć ciekawą okładziną, a salon nabiera reprezentacyjnego charakteru.

Niskie meble w salonie: kompozycja na „parterze”

Kanapa z niskim oparciem, puf, stolik, komoda, meble rtv – niskie meble w salonie, wszystkie na jednym poziomie – sprawiają, że tylko dolna część aranżacji jest rozbudowana. Część górna jest pusta, lekka. To, siłą rzeczy, dodaje salonowi przestrzeni. Ważne jednak, by całość była spójna - nie robiła wrażenia podzielonej na pół. Może tak się wydawać, gdy niskie meble w salonie zbyt mocno kontrastują z tłem ścian. Z tego powodu warto na nich powiesić duży obraz lub kilka fotografii w roli mocnego akcentu. To wystarczy, by zrównoważyć kompozycję. Wrażenie podziału zniknie. Gdy chcesz mieć niskie meble w salonie, możesz również zastosować na ścianach efektowne okładziny: płyty fornirowane (nawiązanie do stylu lat 60.) czy tapetę z delikatnym wzorem (wyrazisty motyw zgubi złudzenie większej przestrzeni). W dużych salonach sprawdzą się też płyty betonowe albo kamienne. Zamiast nich możesz, jeśli decydujesz się na niskie meble w salonie, pokryć ściany imitującymi kamień i beton farbami strukturalnymi.

Niskie meble w salonie: od kompletu czy z różnych bajek?

W zasadzie to, czy niskie meble w salonie będą od kompletu, czy każdy z innej bajki, zależy od stylu, jaki wybierzesz. Na przykład vintage albo pop lubi mieszanie mebli w różnych stylach. Jednak panuj nad tym, by nie powstał aranżacyjny bałagan. Gdy górna część kompozycji salonu z niskimi meblami jest pusta i lekka, dolna nie powinna się stać zbyt zagracona. Nie stosuj więc za wielu kolorów i form, jedynie trochę dla urozmaicenia aranżacji. W salonie z niskimi meblami zasada umiaru jest nieodzowna.