W momencie zakupu wcale nie był to dom marzeń Luizy. Niewykończony, a już podupadły, wymagał ogromu pracy i pieniędzy. Typowa brzydka „kostka”, 140 metrów kwadratowych, siedem niedużych pokoi, kuchnia, dwie łazienki. – Przeprowadziliśmy się tu z ciasnego mieszkania w centrum miasta. W zamian dostaliśmy przestrzeń, ciszę, wspaniałą przyrodę i świeże powietrze. Ale też bardzo dużo zadań, z którymi musi liczyć się właściciel domu – wzdycha Luiza, wspominając niekończący się remont.

Nowe perspektywy

Urządzając dom, odkryła, jak wielką sprawia jej to przyjemność.Jednocześnie zauważyła, że jej wybory estetyczne cieszą się uznaniem innych. Szukając pomocy i wsparcia przy podejmowaniu decyzji, założyła wątek na Forum.muratordom.pl. Poznała tam grupę kobiet o podobnych gustach, z podobnymi problemami wnętrzarskimi. Wykańczanie domu stało się jej hobby, odskocznią.

Oto pomysł!

Luiza chciała, żeby każde z wnętrz prezentowało się jak najlepiej, ale środki miała ograniczone. Dlatego gros zakupów to efekt polowań na Allegro.pl, targach staroci i przecenach. Parę rzeczy udało się jej wygrać w konkursach albo sprowadzić przez Ebay.com z dalekich krajów. Kilka zrobiła własnoręcznie. Tu chce się wracać W aranżacjach postawila głównie na elegancję – z dużą ilością bieli, kroplami błękitu i złota. – Zależało mi też na przytulnym efekcie. Marzyłam o domu pełnym ciepła, w którym chce się spędzać czas z najbliższymi. Meble i dekoracje to tylko dodatek – mówi. Naszym zdaniem bardzo ładny dodatek.