Po pierwsze, intuicją: „Dobre Wnętrze” od początku swego istnienia bez pudła przewidywało nadchodzące trendy, kreowało własne, które,
ku naszej satysfakcji, przyjmowały się i kwitły. Od pierwszego też numeru redakcja pisma wykazuje się czujnością: śledzimy zjawiska
w przestrzeni designu – niektóre z nich są jeszcze w powijakach, ale i tak nie umykają naszej uwadze. No dobrze, zdradzimy sekret: mamy „na wyposażeniu” specjalny redakcyjny wykrywacz talentów – dzięki niemu prezentujemy nie tylko sławy, ale też ludzi na początku ścieżki zawodowej, którzy potem robią wielką karierę. Pokazujemy też, często jako pierwsi w Polsce, przedmioty, które przechodzą do klasyki. Uważamy, że wnętrze to nie tylko meble ustawione w danym pomieszczeniu czy rodzaj podłogi, to coś dużo więcej: styl, a także radość życia.  Zobaczcie niektóre (bo nie da się przypomnieć wszystkich) z naszych fascynacji, odkryć i autorskich pomysłów z ostatnich dwustu numerów „Dobrego Wnętrza”. Zdały egzamin czasu i są modne, i aktualne do dziś. Wciąż inspirują.

Oprac. Joanna Dobkowska, zdjęcie ARCHIWUM DOBRE WNĘTRZE