Biel, drewno i pastele. Przytulne mieszkanie Jowity i Tomasza

2024-05-22 8:21

Gdy odbiera się klucze do świeżo wybudowanego mieszkania, nierzadko wizja, jak ma być ono urządzone, zmienia się diametralnie. To właśnie przypadek Jowity i Tomasza. Nowe pomysły, które podsunęły im architektki, idealnie wpisały się w ich marzenia. Wnętrze jest przestronne, przytulne i ma uporządkowany układ.

Spis treści

  1. Zmiana planów
  2. Układ otwarty
  3. Jak optycznie powiększyć przestrzeń?
  4. Pastelowe dodatki
  5. Biała kuchnia z drewnem
  6. Ściana za łóżkiem w sypialni
  7. Jak powiększyć małą łazienkę?
  8. Beton i fornir w łazience
  9. Półki wnękowe w łazience
  10. Mieszkanie w bieli, drewnie i pastelach. Zdjęcia

Zmiana planów

Byłem zdeklarowanym zwolennikiem wanny – opowiada Tomasz. – Bo w czasie kąpieli przychodziły mi do głowy dobre pomysły. Prysznic? Raczej jako jej uzupełnienie, tłumaczyłem architektkom. Tymczasem teraz korzystam głównie z niego – przyznaje. Wanna oczywiście też się przydaje, m.in. Aleksandrowi, który się pojawił, gdy Tomasz z Jowitą już tu zamieszkali.

Ale przykład z natryskiem to nie jedyna zmiana wcześniejszych wyobrażeń gospodarzy o swoim M. Gdyby np. przed przeprowadzką ktoś im powiedział, że pastele, dodane do wymarzonej bieli i drewna, codziennie będą ich pozytywnie nastrajać, nie uwierzyliby. To ich nowe spojrzenie na aranżację jest wynikiem rozmów (i analiz potrzeb) z architektkami Darią Szczepanik i Martyną Kupis ze studia Dash Interiors.

Układ otwarty

O ducie architektek dowiedzieli się pocztą pantoflową. Czas bardzo naglił, ekipa remontowa była umówiona. – Mieliśmy miesiąc na wszystkie ustalenia, projekt i przygotowania do remontu – wspomina Daria. – Zależało nam przede wszystkim na stworzeniu klarownego, funkcjonalnego i podbijającego wrażenie przestronności podziału mieszkania na strefy, bo on determinuje wystrój – wyjaśnia. W obecnym układzie salon jest otwarty na hol i częściowo na kuchnię (wchodzi się do niej również od strony korytarza).

Jak optycznie powiększyć przestrzeń?

Złudzenie większej przestrzeni zostało jeszcze wzmocnione dzięki wykorzystaniu przez architektki luster w salonie i obu łazienkach. Wielkoformatowe tafle cięto na mniejsze części, by dało się je wnieść przez drzwi do mieszkania, ale było warto. Dziś Tomasz mówi, żartując: – I pomyśleć – kiedyś uważałem, że architekci są niepotrzebni!

Jowita pracuje jako menedżer centrum medycznego. Lubi fotografowanie. Tomasz jest związany z branżą handlową. Trenuje sporty siłowe i drużynowe, dużo słucha muzyki. Cała trójka ponad wszystko ceni wspólne spacery po żoliborskich parkach. Mają synka, Aleksandra.

Pastelowe dodatki

Obraz jest głównym akcentem dekoracyjnym w salonie, ale dzięki delikatnym, pastelowym barwom nie dominuje aranżacji. To właśnie do nich nawiązują wszystkie dodatki, które subtelnie dopełniają bazę kolorystyczną wystroju: biele, szarości oraz ciepłe tonacje drewna.

– Mebli i dodatków powinno być tylko tyle, ile naprawdę konieczne. Zbyt wiele często psuje efekt – uważa Daria, projektanta – Rzeczy, które dokupiliśmy z żoną po przeprowadzce, leżą w szafie. Zwyczajnie wprowadzały bałagan – potwierdza Tomasz.

Jadalnia
Autor: Projekt: Daria Szczepanik, Martyna Kupis/Dash Interiors, zdjęcia: Mariusz Bykowski, stylizacja: Eliza Mrozińska Na zdj. Daria Szczepanik z Dash Interiors.

Biała kuchnia z drewnem

Szafki zrobiono na zamówienie, by perfekcyjnie wpasować je we wnętrze i wykorzystać jego każdy centymetr. Postawiono na minimalizm – białe fronty są gładkie, bez uchwytów, cokoły i ekrany nad blatem roboczym – z płyty fornirowanej. Z identycznej wykonano fronty wysokiej zabudowy (za ścianą z lustrem na granicy z salonem). Mieści się w niej spory magazyn na produkty, lodówka i piekarnik.

Ściana za łóżkiem w sypialni

Do łóżka w sypialni architektki zaprojektowały fornirowany ekran za zagłówkiem. Jest zintegrowany z dwiema szafkami nocnymi i podświetlony LED-ami. Zamontowano w nim też listwy z gniazdami i łącznikami ułatwiającymi włączanie i wyłączanie światła, ładowanie laptopa czy telefonów komórkowych.

Jak powiększyć małą łazienkę?

– Gdy łazienka nie należy do przestronnych, można użyć trików, dzięki którym wyda się nieco większa, niż jest naprawdę – tłumaczy Daria. Oprócz tafli lustra pomagają w tym także wielkoformatowe płytki bez wzorów, co najwyżej z delikatną fakturą. Warto również pomyśleć o bateriach podtynkowych, bo dzięki nim też zyskuje się więcej miejsca.

Baterie podtynkowe
Daria Szczepanik, Martyna Kupis, DASH INTERIORS
Daria Szczepanik, Martyna Kupis, DASH INTERIORS

To dobre rozwiązanie do niewielkich łazienek. W przypadku umywalki wolnostojącej zyskuje się więcej przestrzeni na blacie, bo nie ma potrzeby wygospodarowywania miejsca na otwór, jak do baterii sztorcowej. Do wyboru są baterie podtynkowe jednouchwytowe, dwuuchwytowe, z termostatem. W natrysku montuje się podtynkowy system górny lub boczny. Ten ostatni nie tylko z deszczownicą, może być także z dyszami masującymi. W niektórych bateriach prysznicowych daje się zdjąć dekoracyjną osłonę, by mieć dostęp do ich części pod tynkiem. Wtedy w razie awarii nie trzeba kuć ściany.

Beton i fornir w łazience

Elementy i meble z płyty fornirowanej pojawiają się w całym mieszkaniu, także w łazience. Wszystkie zostały zrobione przez stolarza według pomysłu architektek. W ścianach z gips-kartonu obłożonych szarymi płytkami zaprojektowały półki wnękowe na ręczniki, flakony, świece zapachowe. Półki pełnią bardziej funkcję dekoracyjną niż praktyczną, bo gospodarze ustawiają na nich niewiele rzeczy. Akcesoria toaletowe i środki czystości chowają w zabudowanej szafie (nad stelażem WC). Jest minimalistycznie, ale przytulnie.

Łazienka
Autor: Projekt: Daria Szczepanik, Martyna Kupis/Dash Interiors, zdjęcia: Mariusz Bykowski, stylizacja: Eliza Mrozińska

Półki wnękowe w łazience

Nie wystają ze ściany, co w małym wnętrzu ma szczególne znaczenie. Warto o nich pomyśleć zwłaszcza wtedy, kiedy montuje się sprzęty podwieszane na stelażach instalacyjnych.

  • Nad stelażem. Najczęściej wiesza się na nim WC, obudowuje płytami g-k i wykańcza okładziną ścienną, np. płytkami. Standardowa wysokość takiej zabudowy wynosi 120 cm (bywają też stelaże o wys. 85 cm), grubość to ok. 20 cm. Szerokość zabudowy dopasowuje się do miejsca w łazience. Półki w powstałej powyżej wnęce powinny mieć taką samą głębokość jak zabudowa stelaża, by aranżacja była spójna. Można je też podświetlić LED-ami (nie nagrzewają się) lub ukryć za jednolitym frontem z płyty meblowej czy matowego szkła.
  • Maskowanie załomów ściany, instalacji. To kolejny „pretekst”, by przy okazji zrobić efektowne półki wnękowe. Do maskowania także służy zabudowa z płyt g-k. Montuje się je na szkielecie z profili aluminiowych, w którym od razu wyznacza się miejsca na półki. Wykańcza się je, jak całość, wodoodporną okładziną.

Mieszkanie w bieli, drewnie i pastelach. Zdjęcia