Natchnienie czy wytchnienie?

2021-01-01 19:29 JAG
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid LILIOWY NIEBOSKŁON Błękit tutejszego nieba zabarwiony jest fioletem. Aby odtworzyć ten kolor Vincent van Gogh używał syntetycznego pigmentu (czerwonej eozyny), z czasem ulegającego degradacji. Aby wyobrazić sobie, jak pierwotnie wyglądały obrazy mistrza wystarczy w złotą godzinę stanąć nad basenem

Vincent van Gogh przybył tu po zabarwiony fioletem błękit nieba, złoto falujących zbóż i spokój ducha. Ze ścieżki prowadzącej do szpitala psychiatrycznego, na której pozwalano mu rozstawiać płótna, widać dom Monique i Régisa. Osiedli w otoczonej gajem oliwnym kamiennej chacie z końca osiemnastego wieku. Sielski krajobraz, który mistrzowi dał tylko natchnienie, dobrze wpływa na ich skołatane miejskim życiem nerwy.

Do malowniczej wioski Saint-Rémy-de-Provence leżącej u podnóża gór Alpilles Monique i Régisa zawiodła tęsknota za słońcem, naturą oraz... intensywnością doznań, których pozbawieni są w Strasburgu, gdzie żyją. – 15 lat temu przyjaciel zaprosił nas do swojej rodzinnej miejscowości i od tamtej pory kiełkowała myśl, by się tu przenieść, choć na wakacje – wspomina Régis. – Mieliśmy szczęście kupić jeden z nielicznych już tradycyjnych kamiennych domów w odległości spaceru od centrum miasteczka – dodaje. Modernizacją i rozbudową gospodarstwa zajęli się Pierre Bindreiff i Sébastien Geissert z V8designers, a także specjaliści ze studia Frög Architecture z siedzibą w Strasburgu. Lokalny architekt Cédric Dartois czuwał nad wystrojem i zachowaniem sielskiego charakteru posiadłości. Pozostawił kamienne mury i starą stolarkę, ale przestrzenie wewnątrz otworzył i uporządkował (było sporo małych pomieszczeń), tak by życie mogło się toczyć wokół kuchni. Stara olejarnia została przekształcona w biuro i sypialnię, łazienkę urządzono na piętrze. Ponieważ przez trzysta dni w roku nad domem Monique i Régisa świeci słońce, powstał rozległy zadaszony taras. Cień dają też drzewa, prócz oliwnych w ogrodzie rosną śliwy, figowce, sosny i platany. A orzeźwienie – basen, w którym woda ma kolor nieba. •

Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid ŚNIADANIE POD PLATANEM Rodzina częściej zasiada do stołu ustawionego pod majestatycznym drzewem niż w jadalni. W tle drzwi do biura Régisa – o wiele lepiej pracuje mu się tutaj niż w mieście. Na biurku majaczy globus, którego używał jako chłopiec. Na ścianie widoczny fragment fotografii Patricka Bailly'ego-Maître-Granda, fizyka z duszą wielkiego artysty
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid CYKADY PO PROWANSALSKU Uskrzydlone stawonogi przygrywają do kolacji pod gołym niebem, suchy i porywisty mistral ustępuje miejsca morskiej bryzie, pachną zioła w ogrodzie, a z kuchni dobiega smakowita woń potraw przygotowanych z ryb i warzyw kupionych na środowym targu w miasteczku
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid SALON Z PRZECIĄGAMI Choć wnętrza są piękne i wygodne (prócz obszernej strefy dziennej są cztery sypialnie z trzema łazienkami), to taras ma największą siłę przyciągania. W aranżacji: sofa z kolekcji „Grid”, którą dla marki Gloster zaprojektował Henrik Pedersen, fotele autorstwa Patricii Urquioli dla Kettal, lampy z lokalnego butiku
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid DZIAŁ KSIĄG ZAKAZANYCH Stary kominek wydaje się idealny do podróżowania za pomocą proszku Fiuu. Niskie fotele – do tego, by oddawać się w nich lekturze. Co ciekawe, biblioteka znajduje się w ukryciu – jak się do niej dostać, wiedzą tylko domownicy. Stoliki od mistrzów Hansa Wegnera i Jeana Prouvé
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid ZYGZAKIEM PRZEZ ŚWIAT Na ściance projektu najsłynniejszego czeskiego projektanta Jindřicha Halabali kilka drobiazgów, w tym polaroidowe fotografie wykonane przez gospodarza. Wazon wyglądający jak bukiet z naparstnic pochodzi z galerii Jeanne Bayol w Saint-Rémy-de-Provence
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid JADALNIA DESIGNERÓW Stół i krzesło stojące u jego szczytu zaprojektował Jean Prouvé, pozostałe są od Friso Kramera. Wiszące lampy „Golden Bell” to dzieło Alvara Aalto, stojąca w rogu niska lampa podłogowa – Paoli Navone, latarenki z komody (Hans Wegner) to starocie z Indii. Na ścianie zdjęcie/obraz François Halarda
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid KOKON CZY KRYZA? Na pierwszym planie pręży się zielony wazon z lokalnej galerii, zza rogu wygląda lampa „Cocoon” projektu Paoli Navone. Stary stolik z pchlego targu, podobnego pochodzenia jest młoda pani w czepku i kryzie
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid STAL, SĘKI I ROMBY – Matowa powierzchnia stalowej kuchni Vipp jest bardzo przyjemna w dotyku – mówi Monique. Przemysłowy charakter wyspy i ciągu szafek pod ścianą łagodzą płytki Mutina w kształcie rombów, białe na ścianach i zielone na podłodze. Są też wysokie szafy z drewnianymi frontami (po prawej stronie zdjęcia widać ich fragment) zrobionymi na zamówienie przez miejscowego stolarza. Kinkiety „Convex” marki Zero Lighting
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid ODWIECZNY PORZĄDEK RZECZY Stalowe kuchnie Vipp mają wbrew pozorom wiele wspólnego z dawnymi wiejskimi meblami: są duże, modułowe, uniesione na nóżkach i bezwzględnie podporządkowane wygodzie. Dlatego tak dobrze odnajdują się w historycznych wnętrzach. Na parapecie, za pochylonym nad warzywno-owocową mandalą Régisem, kulisty wazon z butiku Jeanne Bayol
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid PORANNE UNIESIENIA Część ścian i podłoga łazienki wyściełane są szarą mozaiką marki Bisazza. Lewitująca komoda to dzieło stolarzy z Menuiserie Perroux. Lustro „Morning” zostało zaprojektowane przez Barbarę Zorn i Vanessę Lambert (LZC), a wykonane przez rzemieślników z Porto. Stołek z korka – Jasper Morrison dla Vitra. Umywalka i bateria – Villeroy & Boch. Kosz na śmieci Vipp
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid ORĘŻ W KRATKĘ Zbrojona szyba powtarza wzór mozaiki, tworząc z nią tło designerskich elementów wyposażenia. Gwiazdą jest tu umywalka Agape „Bjhon” powstała według pomysłu Angela Mangiarottiego z 1970 r. Lusterko w marmurowej oprawie, proj. Studio Pepe dla marki Menu. Kosz na pranie Vipp
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid HIGIENICZNY TEATR CIENI Sypialnia gospodarzy, ich łazienka i garderoba mieszczą się w jednym pomieszczeniu na ostatnim piętrze. Dzieli je szyba, przez którą przenika światło, ale która kształtów po drugiej stronie nie ujawnia dosłownie. Na zdjęciu: ławka projektu Hansa J. Wegnera dla Johannes Hansen (1953 r.), stolik „Salute”, proj. La Chance, lampa wisząca „Fog” Zero Lighting. Zdjęcie na ścianie – François Halard
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid CYTRYNĄ NAD MORZE Przez trzy miesiące w roku rodzina rezyduje w Prowansji. – Spędzamy czas na łonie natury, ale też odwiedzamy muzea w pobliskich Arles i Aix-en-Provence – opowiada Monique. – Wyprawiamy się na lokalne rynki, z których przywozimy wspaniale pachnące warzywa, potem wspólnie gotujemy i celebrujemy posiłki. Poruszamy się tu głównie na rowerach. Czasem jednak Régis wyprowadza z garażu swojego zabytkowego citroëna i ruszamy nad morze, do jednej z licznych zatok w pobliżu Marsylii – dodaje
Vincent van Gogh, Prowansja, Vipp
Autor: Anders Hviid CYKADY PO PROWANSALSKU Uskrzydlone stawonogi przygrywają do kolacji pod gołym niebem, suchy i porywisty mistral ustępuje miejsca morskiej bryzie, pachną zioła w ogrodzie, a z kuchni dobiega smakowita woń potraw przygotowanych z ryb i warzyw kupionych na środowym targu w miasteczku