O dnawianie mebli to moja kreatywna odskocznia od codziennych obowiązków – mówi Małgorzata Budzich. – Nieustannie dowiaduję się czegoś nowego o technikach, drewnie, narzędziach. Mocno rozwinął się we mnie instynkt łowcy – przeglądam aukcje, odwiedzam komisy i targi staroci, zaglądam do altanek śmietnikowych, a u znajomych – do piwnic oraz na strychy…  Czytam różne blogi i artykuły, inspiruję się pracami innych. Jest to doskonała okazja do poznawania ciekawych osób, pasjonatów rzemiosła i majsterkowania. Mimo że często brak mi czasu, to czuję, jak moja pasja mnie kształtuje, podnosi poziom endorfin i jest powodem do dumy z końcowych efektów.