Szary wcale nie musi oznaczać nudy, wręcz przeciwnie – wnętrza zyskają przytulny charakter. Wystarczy wykorzystać do ozdoby mieszkania przedmioty, które zgromadziliśmy np. w podróżach.

Wybieramy kolor ścian, podłogi, mebli

Magda chciała, by mieszkanie było jasne i przytulne, choć w tle miała panować szarość, która jest chłodna i pochłania światło. – Decyzję dotyczącą koloru i odcienia warto podejmować już na etapie projektu – zauważa Paulina Świst z pracowni ArchiWisła. – To pozwala odpowiednio dobrać oświetlenie i wyposażenie. Przy wybranym przez właścicielkę odcieniu meble musiały być jasne. Dla ocieplenia szarości na podłogi wybrano dębowe deski. Cokoły podłogowe – dekoracyjne, lakierowane na biało – stanowią przyjemny kontrast dla ścian.

Jakie dekoracje wnętrza?

Szarość „rozpraszają” również obrazy i plakaty. Ich spora kolekcja, zamiast wisieć na gwoździach, umieszczona jest na specjalnie do tego przeznaczonych wąskich półeczkach. Mają one na krawędzi listewki, które zapobiegają zsuwaniu się. Takie rozwiązanie pozwala też często zmieniać ekspozycję, co jest istotne, gdy ciągle czegoś przybywa. Część obrazków to prezenty od przyjaciół, część Magda wykonała sama techniką kolażu. W mieszkaniu jest dużo dekoracyjnych rękodzielniczych drobiazgów, bo właścicielka z każdej podróży przywozi kupione na lokalnych targowiskach przedmioty, które kojarzą jej się z odwiedzanym miejscem. Tymczasem właścicielka lubi porządek! Rozwiązaniem tej sprzeczności było staranne zaaranżowanie przestrzeni. Stonowane, uproszczone tło bez sprzeciwu „przyjmuje” drobne przedmioty z duszą.