Gosia i Mateusz prace na działce rozpoczęli od wyznaczenia i ogrodzenia terenu budowy wraz z dojazdem – z siedmiu tysięcy metrów kwadratowych wykroili robotnikom i maszynom tylko tyle miejsca, ile było konieczne. Za przekroczenie płotu nałożyli gigantyczną karę – 50 tysięcy złotych. Budowlańcy byli zszokowani: „Przecież cały teren wokół domu i tak zostanie wyrównany i wyłożony kostką!”. Właściciele odpowiadali: „Po co kupować działkę w lesie, skoro miałaby być zabetonowana?!”. – Oczywiście, niczego nie równaliśmy! Z jednej strony, wejście do domu jest na poziomie gruntu, z drugiej – na wysokości 1,2 metra – mówi Gosia, a oboje podkreślają, że zapisanie w umowie granicy chroniącej przyrodę było świetnym posunięciem. 

Więcej o tym, jak Gosia i Mateusz budowali dom w lesie, przeczytasz w sierpniowym numerze Dobrego Wnętrza!

Kup miesięcznik DOBRE WNĘTRZE w naszym sklepie>>>