Malowanie grzejnika żeliwnego: zrób to sam krok po kroku

Malowanie grzejnika żeliwnego to wyzwanie nie tak trudne, jak mogłoby się wydawać. Jeżeli nie chcemy pozbywać się starego żeliwnego kaloryfera, możemy go łatwo odnowić. Podpowiadamy, w jaki sposób przygotować grzejnik żelwiny do malowania oraz jak i czym go pomalować. Zobacz, jak wygląda domowe malowanie kaloryferów żeliwnych krok po kroku.

Jak odnowić stary grzejnik żeliwny
odnawianie grzejnika
odnawianie grzejnika
odnawianie grzejnika
odnawianie grzejnika

Malowanie grzejnika żeliwnego to dobry pomysł, gdy kaloryfery sprawnie działają, a nie podoba się nam ich wygląd - spróbujmy więc je samodzielnie odnowić. W naszym remontowym cyklu ZRÓB TO SAM podpowiadamy, jak pomalować stary grzejnik żeliwny. Żeby dokładnie pomalować grzejnik, najlepiej byłoby odłączyć go od instalacji i zdjąć ze ściany. To jednak wymaga spuszczenia wody z instalacji centralnego ogrzewania, więc taką operację można przeprowadzić jedynie wiosną lub latem. Jest to jednak kłopotliwe, zwłaszcza w domach wielorodzinnych. Poza tym taki grzejnik żeliwny jest ciężki, więc potrzeba osoby do pomocy. Jeśli kaloryfer nie wisi w miejscu trudno dostępnym, można spróbować odnowić go i przystąpić do malowania grzejnika żeliwnego bez zdejmowania (po uprzednim zabezpieczeniu folią malarską podłogi oraz ściany znajdującej się za nim).

Zobacz: Współczesne grzejniki łazienkowe: ciepło na usługach designu >>>

Malowanie kaloryfera żeliwnego:

Malowanie grzejnika żeliwnego krok po kroku

1. Malowanie grzejnika żeliwnego - zmatowienie starej farby

Gdy chcemy tylko odświeżyć wygląd grzejnika żeliwnego lub zmienić jego kolor, wystarczy zmatowić starą farbę przed założeniem nowej. Polega to na delikatnym przeszlifowaniu powierzchni kaloryfera. Ponieważ żeberka mają dość nieregularny kształt, wiele nie zdziałamy, używając tylko szlifierki oscylacyjnej lub mimośrodowej. Przyda się również papier ścierny, którym po zawinięciu na drewnianym klocku lepiej dotrzemy do wszelkich zagłębień. Gdy farba straci połysk, pył trzeba usunąć najpierw suchą, a później zwilżoną szmatką.

Więcej: Ogrzewanie do łazienki: grzejniki elektryczne w łazience - wady i zalety >>>

2. Malowanie grzejnika żeliwnego: usuwanie rdzy

Jeżeli kaloryfer żeliwny jest częściowo zardzewiały lub po wielokrotnym malowaniu widać na nim nieestetyczne zacieki z zaschniętej farby, do szlifowania potrzebny będzie inny sprzęt. Żeby zedrzeć rdzę lub grubą powłokę malarską, należy uzbroić się w wiertarkę bądź szlifierkę kątową, a w jej uchwycie zamocować ściernicę szczotkową. Jest to końcówka ze stalowymi drutami lub sztywnymi sznurami nylonowymi. Po wprawieniu w ruch oczyścimy nią metal do żywego.

Nie przegap: Woskowanie mebli KROK PO KROKU: jak odnowić stare krzesło >>>

Malowanie grzejnika żeliwnego: farby do grzejników

Malowanie grzejników żeliwnych można wykonać zwykłą farbą ftalową lub akrylową do metalu. Trzeba się upewnić, czy farba wytrzyma temperaturę 30-40 stopni Celsjusza, bo tyle maksymalnie osiągają grzejniki c.o. W innym wypadku, jeśli będzie biała, szybko zżółknie. Żeby zachować biel i i dobry stan powłoki jak najdłużej, najlepiej wybrać specjalną farbę do grzejników i rur wytrzymującą temperaturę podłoża dochodzącą nawet do 100 st. C. Ciekawostką są farby do grzejników w sprayu. Malowanie nimi jest bardzo wygodne. Gdy stara powłoka jest bardzo zniszczona, po przygotowaniu powierzchni, zanim użyjemy właściwej farby, trzeba użyć farby podkładowej. Farby do grzejników są zwykle białe i przeważnie nie nadają się do barwienia w mieszalnikach. Można je barwić samodzielnie, dodając pigment (ale uwaga, producent farby nie bierze za to odpowiedzialności). Warto przy tym pamiętać, że moc kolorowego grzejnika będzie mniejsza niż białego. Co innego, jeśli zdecydujemy się na farby ftalowe i akrylowe do drewna oraz metalu. W sklepach z farbami można wybrać taką farbę bazową i na stanowisku mieszania komputerowo dobrać jej kolor, na przykład po to, żeby był identyczny jak barwa ścian lub mebli. Można też zdecydować się na farbę do metalu – zazwyczaj są one dostępne w kilku-kilkunastu kolorach. Jeśli zdemontujemy grzejniki, można je zawieźć do zakładu lakierniczego. Tam zostaną oczyszczone ze starej farby i rdzy metodą piaskowania, a potem pomalowane na dowolny kolor z palety RAL farbą proszkową.

Przeczytaj: Zrób to sam: ODNAWIAMY i malujemy stary GRZEJNIK >>>

Malowanie grzejnika żeliwnego: czym to zrobić?

Malowanie grzejnika żeliwnego rozpoczynamy na grzejniku zimnym, o temperaturze pokojowej. Jeśli robimy to w sezonie grzewczym, po malowaniu ogrzewanie mieszkania najlepiej ponownie włączyć po upływie 24 godzin. Przed malowaniem oczyszczony grzejnik trzeba odkurzyć i przemyć benzyną ekstrakcyjną. Po wyschnięciu maluje się go najpierw farbą podkładową o właściwościach antykorozyjnych (żeby uchronić się przed powrotem rdzy), a następnie farbą dekoracyjną. Do malowania tradycyjnie używa się pędzla do grzejników. To pędzel płaski na długim, zakrzywionym trzonku. Łatwo nim dotrzeć w wąskie przestrzenie między żeberkami lub między grzejnik a ścianę. Grzejniki płytowe można malować zwykłymi pędzlami płaskimi lub wałkami. Grzejniki można też malować pistoletem natryskowym. To szybki i skuteczny sposób pod warunkiem, że lepkość farby nie przekracza możliwości pistoletu. Grzejniki rurowe oraz rury doprowadzające wodę do kaloryferów można malować zwykłym małym pędzlem płaskim. Wygodniej jednak zastosować specjalny wałek do rur. To właściwie trzy lub cztery oddzielne małe wałki założone na wygięty łukowo pałąk. Jedno pociągnięcie takim wałkiem i farba zostaje naniesiona na całą powierzchnię rury. Przydatnym narzędziem podczas malowania grzejnika żeliwnego jest rękawica malarska. Zakładamy ją na dłoń, zanurzamy w farbie i po chwili rury są pomalowane.

Więcej: Wybieramy farbę do ścian odporną na plamy i zabrudzenia >>>

Grzejniki we wnętrzach - GALERIE ZDJĘĆ

Zobacz inspirujące galerie zdjęć, dzięki którym bez problemu wybierzesz odpowiedni grzejnik do swojego wnętrza. Przekonaj się sam, że to nic trudnego.

Polecamy: Grzejniki pokojowe: wybieramy kaloryfery pokojowe >>>

 

Ocena: 0
Tekst: Radosław Murat Zdjęcia: Kalbar

POLECANE ARTYKUŁY