Aby urządzić małe mieszkanie, musimy mieć dobry plan. Niewielki metraż często wymusza na nas aranżowanie wielofunkcyjnego salonu.  Najlepiej zacząć od zrobienia szkicu – powierzchni, jaką dysponujemy, i tego, co chcemy na niej zmieścić. Planując, spójrzmy na salon z góry, to ułatwi  nam zadanie. Pamiętajmy, że niektóre meble trzeba otwierać albo rozkładać, więc powinniśmy przygotować dla nich zapas miejsca. By aranżacja salonu była spójna, warto pomalować ściany tą samą farbą, położyć jednakową podłogę. Przy połączeniu salonu z kuchnią sprawdzą się klon kanadyjski oraz bambus (są twarde, odporne na uszkodzenia i wilgoć). Długi i wąski salon zyska przy podziale na dwa. Nabierze lepszych proporcji. Ale uwaga: mebel, który go podzieli, musi być stonowany i ładny. Przeładowany regał nie wchodzi w grę. Co innego – elegancka wyspa.

Aranżacja salonu z małym biurem

Obecność biura w salonie powinna być dyskretna i elegancka. Najlepiej wygospodarować trochę przestrzeni w okolicy regału. Stylowe biurko ustawione minimum 70 cm od niego (tyle miejsca potrzeba na odsunięcie krzesła) ładnie zamyka biurową przestrzeń. Półki znajdują się na wyciągnięcie ręki. Dzięki segregatorom, teczkom i pudełkom (dopasowanym kolorystycznie do wystroju wnętrza) utrzymanie w porządku papierów i dokumentów nie będzie stanowić problemu.

Salon z kuchnią:wygodne połączenie

Gdy kuchnia i pokój zajmują małą powierzchnię, powinny się przenikać. Zarówno pod względem wizualnym (wspólny kolor ścian, podłogi, ta sama tonacja mebli), jak i funkcjonalnym. Kącik do pracy w kuchni to miła odmiana. Wystarczą stolik i wygodne krzesło wsuwane pod kuchenny blat. Stół pełni też funkcję dodatkowego blatu roboczego. Przydatna okazuje się szafka na kółkach, z której możemy korzystać raz w kuchni, raz w salonie. Jeśli w salonie z kuchnią nie ma miejsca na stół, warto urządzić przy ścianie barek z hokerami.

Salon 2 w 1: sypialnia w salonie

Jeżeli sypialnia znajduje się w salonie, czyli pokoju, w którym przyjmujemy gości i oglądamy telewizję, dobrze jest oddzielić strefę dzienną od nocnej. Taką naturalną granicą może być sofa czy dwa fotele odwrócone tyłem do łóżka. Pamiętajmy jednak o zachowaniu odpowiedniej odległości (przeciskanie się między meblami jest uciążliwe). Kącik sypialny można również odizolować od reszty pokoju dekoracyjnym ekranem lub parawanem. Jeżeli łóżko jest wyspą i nie przylega do żadnej ściany, dobrym pomysłem jest moskitiera, która pomaga się wyciszyć i spokojnie zasnąć.