Mieszkanie, które teraz zajmuje Róża z Łukaszem i dziećmi, należało kiedyś do jej babci. Jego układ wymagał zmian, trzeba było dostosować wnętrza do potrzeb nowych lokatorów. Część ścian została wyburzona, połączono kuchnię z salonem, które wcześniej były niewielkimi pomieszczeniami. – Mam około dwadzieścioro najbliższego kuzynostwa, więc otwarta przestrzeń to po prostu konieczność. Tu przecież toczy się życie – wyjaśnia z uśmiechem Róża. Mieszkania na pozostałych kondygnacjach domu zaprojektowano podobnie – w każdym kuchnia jest połączona z salonem. Różnią się jednak nieco stylami.

 

O tym, jak Róża i Zofia Rostworowska, architektka i zarazem jej kuzynka, urządziły wnętrza przedwojennej willi w Krakowie przeczytacie w najnowszym - czerwcowym wydaniu M jak mieszkanie.

A zanim pobiegniesz do saloniku prasowego, możesz przejrzeć inne nasze galerie: