Spis treści
Apartamenty w nowej odsłonie
Historia Willi Lawenda sięga 1898 roku, kiedy obiekt powstał jako pensjonat i dom wczasowy. Przez dekady tętnił życiem, aż ostatecznie popadł w zapomnienie. W 2004 roku został odkupiony przez nowych właścicieli, którzy postanowili uratować go przed ruiną. Po 13 latach działalności jako bed&breakfast nadszedł czas na kolejną przemianę – dziś willa znów zachwyca po gruntownej metamorfozie przeprowadzonej przez architektki z pracowni Ukłon Studio.
Dawne 18 pokoi pensjonatowych zmieniło się w 11 apartamentów, zyskując prywatne łazienki i aneksy kuchenne. Przekształcenie układu pomieszczeń w zabytkowym obiekcie wymagało nie tylko dużej wyobraźni, ale i kompromisów, które pozwoliły zachować charakter architektury.
Efekt jest jednak satysfakcjonujący – każde wnętrze ma własny rytm i proporcje, wynikające zarówno z historycznej bryły, jak i z detali wprowadzonych podczas renowacji. Przeszklenia pomagają wydzielać funkcjonalne strefy, a uzupełniające stolarskie zabudowy wykonane na wymiar przez lokalnego rzemieślnika nadają całości indywidualności. Dzięki temu każdy apartament ma swój własny klimat.

i
Historia ukryta w detalach
Projekt Joanny Hutnej i Doroty Żak zakładał maksymalne wykorzystanie tego, co w budynku przetrwało. Zdobiona stalowa klatka schodowa, przez lata pokryta patyną czasu, została oczyszczona i odzyskała dekoracyjny charakter.
Obecne w pierwotnym wystroju sosnowe meble, zamiast zostać zastąpione nowymi, otrzymały świeże barwy i drobne poprawki, które nadały im nowoczesny wygląd.
Ważnym elementem aranżacji stały się także przedmioty wyszukane na targach staroci i w antykwariatach – porcelanowa zastawa, książki czy wazony, które wprowadzają atmosferę dawnego domu. Ręcznie malowana numeracja pokoi czy linoryty inspirowane lokalnymi roślinami leczniczymi pokazują, że w tym projekcie nie chodziło jedynie o estetykę, ale też o wrażliwość i świadome nawiązania do miejsca.
Zobacz także: Odświeżone retro. Styl z dawnych czasów w nowoczesnym wydaniu - klimat lat 50. i 60.
Paleta barw i naturalna harmonia
Kolorystyka wnętrz Willi Lawenda jest spójna i starannie przemyślana. Paleta bazuje na naturalnych tonach – beżach, zieleni, granatach, a także subtelnych odcieniach szarości i niebieskiego. To kolory, które nadają przestrzeniom spokoju i elegancji, a jednocześnie dobrze korespondują z materiałami użytymi w aranżacji.
Tekstylia o miękkiej fakturze, drewno w różnych odcieniach oraz drobne ceramiczne detale tworzą atmosferę sprzyjającą wyciszeniu i odpoczynkowi. Co ciekawe, nawet posadzki w łazienkach zostały zaprojektowane tak, by odwoływać się do historii budynku – wzór szachownicy nawiązuje do zachowanych tarasowych płytek. To przykład, jak nowoczesny projekt potrafi z szacunkiem podchodzić do przeszłości, tworząc wnętrza, które są jednocześnie funkcjonalne i pełne emocji.
Wnętrza Willi Lawenda. Zdjęcia
Przeczytaj również: W tych wnętrzach dominuje mid-century. 63-m mieszkanie w Skierniewicach z domieszką retro