Loft sentymentalny. Duże mieszkanie urządzone wygodnie i klasycznie

2011-04-05 14:12

Wielkomiejski apartament na ostatnim piętrze wieżowca dopominał się nowoczesnej aranżacji wnętrz. Jednak nawet we wnętrzu urządzonym jak loft, właścicielom udało się wyrazić miłość do klasycznych wnętrz  i sentyment do pamiątkowych, stylowych mebli.

Wnętrze w nowoczesnym wieżowcu ma dużo okien, dużo światła i oszałamiające widoki: z salonu na zielony pas lotniska, z kuchni na dźwigi, rosnące domy i dachy niskich biurowców.

Projekt wnętrz

Właściciele mieszkania większość życia spędzili na wsi, cenią wolność i swobodę. Miasto oswoili właśnie za pomocą dużego metrażu, dwóch poziomów i rozległych tarasów, z których jeden biegnie wzdłuż kuchni, salonu i sypialni, a drugi, zamieniony w trawiasty ogród, mieści się na dachu 10-piętrowego wieżowca. Mieszkanie w nowym budynku na Mokotowie kupili dwa lata temu. Układ wnętrz był już gotowy, dlatego z pracami wykończeniowymi uwinęli się w kilka miesięcy. Mieszkanie ma dwa poziomy. Dolny wyraźnie dzieli się na strefę nocną i dzienną. Pierwsza jest kameralna, obejmuje wąskie korytarze i kilka pokoi za białymi drzwiami. Druga to jej  przeciwieństwo: otwartą przestrzeń kuchni i salonu przecinają jedynie potężne słupy konstrukcyjne i wyspa łazienki. Oba rewiry spina klamra konsekwentnej kolorystyki opartej na bieli i szarościach, a także ciemna tafla podłogi. Na drugi poziom prowadzą schody o mocnym, technicznym rysunku. Góra ma 50 m2. Niedługo będzie tu biuro.

Otwarta kuchnia i wygodne meble

Życie codzienne toczy się w kuchni. Tu spotykają się domownicy i przesiadują goście. Kuchnia reprezentuje wnętrzarską ideę całego mieszkania – zaprojektowanego z pomocą architektki Justyny Smolec. Powierzchnie są jednolite, gładkie i geometryczne. Na ścianie kwadrat zabudowy z białego MDF-u w drewnianej opasce. Na podłodze dwa równoległe prostokąty: sterylna wyspa z corianowym blatem i stół w klimacie ogrodowym. Ten cytat z innej bajki łamie powagę i chłód nowoczesnego minimalizmu. Podobną rolę odgrywają ciemne krzesło z plecionym siedziskiem i półki z książkami, których obecność zaciera granicę między kuchnią a salonem. Surowa nowoczesność obecna jest i tutaj – w postaci ciężkich przemysłowych lamp. Jednak czarne oprawy dają zaskakująco ciepłe i rozproszone światło, a także urzekający efekt świetlnych kręgów na suficie. Wśród mebli dominuje komplet wypoczynkowy: rozłożysta kanapa i fotele z oparciami tak wysokimi, że można się w nich zgubić. Jest kilka drewnianych skrzyń z metalowymi okuciami. Ozdobą ścian są plamy szarych zasłon opadających miękko na podłogę. Poza tym dzieje się niewiele: czarno-biały plakat hotelu Ritz na Florydzie z lat 50., zdjęcia Kennedy’ego: przy biurku i w plecionym bujanym fotelu, lustro z przecieranego drewna, kilka kinkietów z francuskimi abażurami, nastrojowe kandelabry. W strefie intymnej rozsuwane drzwi otwierają sypialnię na taras. Jeszcze w szlafroku można pod gołym niebem przejść do kuchni po poranną kawę. Ściany tarasu w kolorze palonej gliny, tekowe leżaki, stół i stelaż hamaka, a także plecione krzesła i drewniane latarnie wprowadzają klimat sjesty.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE

NOWY NUMER

Uroki grudnia chłoniemy wszystkimi zmysłami. Wzrokiem, smakiem, dotykiem… Wyraz temu dajemy w aktualnym numerze „M jak Mieszkanie”.

Kup dostęp od 1 zł
Mjakmieszkanie grudzień