Zanieczyszczenie komina może skutkować zmniejszeniem ciągu, ryzykiem pożaru sadzy (w przypadku przewodów dymowych) oraz uszkodzeniem kotła. Dlatego co jakiś czas należy zlecać specjalistyczną kontrolę komina i czyszczenie przewodu kominowego. Jest to obowiązek określony przepisami (za nieprzeprowadzenie kontroli można zostać ukaranym mandatem), jednak ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców domu (jak i samego budynku) sami powinniśmy pamiętać o dbaniu o stan techniczny systemu kominowego.

Kontrola i czyszczenie komina: raz, dwa lub cztery raz do roku

Przegląd komina powinno się zlecać przynajmniej raz w roku, a wykonać go musi kominiarz z uprawnieniami mistrza kominiarskiego. Po przeprowadzeniu kontroli technicznej powinien on sporządzić odpowiedni protokół pokontrolny i wystawić opinię kominiarską, czyli potwierdzenie wykonania nakazanych przez prawo czynności.

Obowiązkiem jest także okresowe czyszczenie przewodów kominowych, które przeprowadzić może czeladnik kominiarski. Przewody dymowe (odprowadzające dym z kominków i pieców węglowych) należy czyścić cztery razy do roku, spalinowe (odprowadzających spaliny z kotłów i ogrzewaczy gazowych) – dwa razy do roku, a wentylacyjne – raz. Kominiarz musi wybrać sadzę z komina, wyczyścić go przy pomocy szczotki kominiarskiej, a także sprawdzić szczelność przewodu kominowego. Po każdym czyszczeniu wystawiony zostaje dokument potwierdzający wykonanie odpowiednich prac.

Jeśli zaniedbamy obowiązek kontroli i czyszczenia komina, w razie wybuchu pożaru w przewodzie kominowym lub zatrucia mieszkańców domu spalinami brak ważnej opinii kominiarskiej może być powodem wstrzymania wypłaty odszkodowania, a nawet oskarżenia właściciela o nieumyślne spowodowanie śmierci lub zniszczenie mienia. Jednak nie to powinno kierować nami przy stosowaniu się do obowiązującego prawa – zdrowie i bezpieczeństwo naszych bliskich to główny powód, dla którego powinniśmy zawsze dbać o stan techniczny komina.

Zobacz też: Praktyczne akcesoria kominkowe - jakie wybrać? >>>

Palenie w kominku: czym najlepiej palić?

Kominki dostosowane są w większości do spalania drewna. Warto postawić na to z drzew liściastych. Świetnie sprawdzą się jesion, buk, akacja, grab, brzoza czy dąb. Takie drewno pali się równomiernie. Nie używajmy za to drewna iglastego. Zawiera ona sporo żywicy, w związku z czym lubi "strzelać". Ponadto żywica osadza się na szybie i we wkładzie kominkowym, co przekłada się na trudne do usunięcia zabrudzenia.

Rodzaj drewna to jedno. Druga istotna sprawa: jego wilgotność. Materiał mysi być suchy i sezonowany przynajmniej przez półtora roku. To gwarancja, że osiągnie odpowiednią wilgotność, czyli poniżej 20%.

W kominku można także palić brykietami z węgla brunatnego, a nawet węglem kamiennym. Nie polecamy jednak takiego opału. Powstaje więcej zabrudzeń, a ponadto jest większe ryzyko zaczadzenia.

Nie przegap: Kominek w salonie - porady i inspiracje >>>

Palenie w kominku: pellet

Pellet to pachnące drewnem granulki z trocin – paliwo o zerowej emisji dwutlenku węgla, czyli idealnie czyste. Jest wydajne, wytwarza minimalną ilość popiołu (który można stosować jako nawóz do ogrodu).

Kominki we wnętrzach: GALERIE ZDJĘĆ