Aranżacja salonu, mimo pewnych kanonów, każdemu z nas kojarzy się z czymś innym. Jedni uważają, że wystrój salonu powinien być „klasycznym garniturem”, z doskonale dopasowanymi meblami od kompletu i perfekcyjnie dobranymi dodatkami. Dla innych aranżacja salonu to niezgłębione pole możliwości i kreatywnych rozwiązań do wnętrz. Aranżacja salonu zazwyczaj sprawia nam z tego powodu najwięcej problemów. Chcemy aby nasz salon był jednocześnie elegancki i przyjazny oraz spełniał cały szereg funkcji – od wypoczynkowych, rodzinnych przez gościnne, relaksacyjne i reprezentacyjne. Jak pogodzić odmienne gusta domowników, mnogość funkcji i różnorodność mebli nowych jak i starych, które z różnych powodów chcemy zatrzymać w aranżacji salonu? Z pomocą przychodzi nam trend niedopasowania. Wbrew pozorom umiejętne nim rozporządzanie sprawić może, że przedmioty skrajnie odmienne, razem stworzą nową, lepszą jakość w aranżacji naszego salonu!

Aranżacja salonu: meble nie do pary a sztuka kompromisu

Nie ma co się oszukiwać – każdy z miłośników urządzania wnętrz ma jakiś mebel, który darzy szczególnym sentymentem. Czy to będzie stary niciak po babci, odrapany i masywny fotel z czasów studenckich czy pięknie profilowane na oparciu krzesło z „kulawą nogą”, nie damy sobie wmówić, że jest niepotrzebny i do wyrzucenia. Jeśli w dodatku każdy z domowników ma taki swój wnętrzarski „skarb”, to już mamy pewną podstawę do zainteresowania się bliżej trendem niedopasowania. Dlaczego? Bo przyjemniej jest przekuwać wadę w zaletę, a pozbawione zrozumienia najbliższych meblarskie „ostańce”- w atrakcyjne elementy wyposażenia salonu. Sztuka kompromisu i trend niedopasowania mają bowiem ze sobą sporo wspólnego. Znalezienie plusów posiadanych mebli to pierwszy krok. Jeśli na odrapanym fotelu najwygodniej oglądać telewizję, nie zmieniajmy jego funkcji. Możemy za to niewielkim kosztem odmienić jego „szatę wierzchnią”, okrywając np. pledem w jednolitym, stonowanym kolorze by uspokoić gabaryty i masyw mebla. Co zaś w sytuacji, gdy każdy z domowników ma skrajnie inny gust i nie planuje ustąpić? Zamiast dzielić stylistycznie mieszkanie na pół, odważmy się kupować wyłącznie meble, które pod każdym względem nam się podobają – nawet, jeśli są dość osobliwe i z grubsza "nie pasują do niczego". Wówczas jednak pod żadnym pozorem nie decydujmy się na komplety mebli - w żadnej kategorii. Zarówno fotele, krzesła, stoły jak i regały winny być meblarskimi indywiduami, nie powiązanymi w żaden sposób z producenckimi katalogami „gotowych rozwiązań” do salonu. W takim wypadku zarówno masywny, tapicerowany i stylizowany fotel z uszakami jak i modernistyczny i lekki fotel-minimalista odnajdą się w ramach jednej przestrzeni. Warto pamiętać, że jeśli decydujemy się na charakterystyczne meble (jaskrawe kolory, zróżnicowane kształty) to otoczenie powinno być bardziej stonowane (neutralny i jednolity kolor zasłon i dywanu). Gdy tkaniny tapicerskie mebli pozostają gładkie, można pokusić się o wzór na dywanie (lub tapecie czy zasłonie, ale raczej w jednym miejscu w pomieszczeniu salonu). Pamiętajmy jednak, że mimo jednolitego odcienia materiału tapicerskiego, ewentualne pikowania czy drapowania także tworzą wzór w przestrzeni, który wymaga stonowania dodatkami (np. gładką poszewką poduszki na fotelu). Przy masywnych meblach wypoczynkowych doskonale sprawdzą się także lekkie stoliki – niewielkie, stopniowane, ze szkła bądź drewniane ale na lekkim, metalowym stelażu.

Aranżacja salonu: meble nie do pary a eklektyczne fantazje

Dla miłośników eklektyzmu we wnętrzach salonu trend niedopasowania będzie niezwykle atrakcyjny. Eklektyczne salony charakteryzują się nietuzinkowymi zestawieniami mebli różnych stylowo ale w dziwny sposób wzajemnie się uzupełniających. Ekspozycje osobliwych kolekcji i zbiorów, ciekawe zestawienia tkanin na zasłonach z dywanami i chodnikami. I choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że wnętrze eklektycznego salonu to zbiór chaotyczny, w całości daje niezwykle spójny i intrygujący efekt. Kluczem do sukcesu jest znajdowanie wspólnych mianowników w każdym dodawanym elemencie aranżacji. Jeśli wzorzysty, „perski” dywan ma w swojej kolorystyce przewagę koloru kremowego, warto postawić na wyciszające silny motyw na podłodze, gładkie kremowe zasłony. Co ważne liczy się też gatunek tkanin i materiałów – jeśli dywan w salonie jest z naturalnej wełny, zasłony również powinny być z materiału naturalnego (len, bawełna). Te subtelności zaważą o efekcie końcowym aranżacji eklektycznego salonu w duchu trendu na  niedopasowanie. Jakie inne elementy trendu niedopasowania w salonie możemy implikować do naszych wnętrz? Trend niedopasowania tylko pozornie głosi pochwałę chaosu. Trend ten we wnętrzu salonu zawsze przemyca jeden, za to silny stylistycznie, wspólny element wszystkich mebli. Widać to w szczególności przy wyborze np. krzeseł do jadalni bądź stołu w salonie. Łączenie antycznego stołu z lekkimi, nowoczesnymi krzesłami to już powoli neo-klasyka w aranżacji wnętrz. Ciekawe są natomiast różnorakie hybrydy tego trendu. Wokół silnie określonego stylowo stołu (vintage, nowoczesny kamienny lub surowy drewniany) kreatywni amatorzy aranżacji wnętrz salonu i jadalni testują różne kombinacje krzeseł:

-    różne stylowo krzesła, za to wszystkie w jednym kolorze,
-    jeden wybrany model krzeseł, za to każde w innym kolorze,
-    jeden wybrany model krzeseł, za to każde fragmentarycznie pomalowane na wybrany kolor (np. drewniane krzesła pokryte kolorową farbą wyłącznie w części oparcia i nóg krzeseł do ok. 1/3 ich wysokości),
-    krzesła różne zarówno pod względem stylu jak i modelu (nowoczesne, vintage, plastikowe, drewniane, metalowe itp.).

Każda z powyższych kombinacji wnosi do wnętrz salonu nietuzinkowy animusz, a niejednorodność posiadanych w domu mebli przekuta została w walor dekoracyjny. Dzięki temu bez ponoszenia dodatkowych kosztów (zakupu kompletu jednolitych krzeseł firmowych) urządziliśmy salon i jadalnię z dozą niezwykłego animuszu. Kombinacja kolorowych i różnorodnych krzeseł w salonie wymaga jednak spokojnego tła (jednolicie białych bądź jasnych odcieni ścian, ewentualnie wybranej ściany w okładzinie ceglanej).