Jeśli okaże się, że w tym roku zamiast „iść w gości”, to na nas spadnie urządzanie Wigili, zaś stół jest zdecydowanie za mały, by zmieścić przy nim całą rodzinę, bliższą i dalszą (barek śniadaniowy, naturalnie, zupełnie nie wchodzi w rachubę), mamy jeszcze czas na zakupy. Przy okazji warto też policzyć krzesła, bo nie wypada w takim okresie pożyczać ich od sąsiadów (sami mogą potrzebować). Gdy więc zamierzamy nabyć stół, jaki powinien on być? Oczywiście, dopasowany do wystroju wnętrza, ale poza tym solidny i... efektowny. Stół bowiem jest sprzętem, do którego odruchowo w pierwszej kolejności biegną spojrzenia osób wchodzących do pokoju. Pod względem ściągania na siebie uwagi konkuruje jedynie z sofą – i często wygrywa. Pozwólmy mu być więc gwiazdą wnętrza, zwłaszcza w komplecie z „błyskotliwą” lampą zawieszoną nad blatem. Jednak oprócz kwestii estetycznych trzeba wziąć pod uwagę względy praktyczne. – Okrągły stół jest efektowny, owszem, poza tym umożliwia swobodną rozmowę wszystkich gości, ale wymaga też więcej „powietrza” wokół siebie. Nie da się też, w razie potrzeby, dosunąć okrągłego stołu do ściany lub wyspy – mówi architektka Agata Padlewska.

Więcej w grudniowym numerze Dobre Wnętrze.