Wygodnie w nowoczesnym stylu

Salon, jadalnia
Autor: Mariusz Bykowski Jasna koncepcja Salon jest prześwietlony światłem dziennym. W ogromnych oknach (właściwie to szklane ściany) zostały powieszone białe półprzejrzyste zasłony. – Są one ważnym elementem wystroju, dlatego wybrałem na nie białą taftę, która nie marszczy się, lecz układa „architektonicznie” – tłumaczy Bartłomiej Bajon, architekt. Stół według jego projektu zrobił ślusarz. Blat mebla ma powłokę z feniksu, niezwykle odpornego matowego laminatu. Nie zostają na nim ślady palców, mikrouszkodzenia usuwa się za pomocą rozgrzanego żelazka.

Właściciele tego mieszkania kupili je ze względu na swoje częste wizyty w Polsce. Męczyła ich już tymczasowość hoteli, niemożność poczucia się jak u siebie. Chcieli mieć wygodny, stały kąt. Projekt wnętrz konsultowali z architektami przez internet i nie spodziewali się, że efekt przerośnie ich oczekiwania. W gotowym apartamencie od razu poczuli się tak, jakby należał do nich od zawsze.

Fakt, że właściciele od razu po wejściu zaakceptowali wszystko w najdrobniejszych szczegółach bardzo nas ucieszył – opowiada Bartłomiej Bajon współtwórca poznańskiej pracowni PL.architekci. – Pomimo kontaktu na odległość (Anna i Grant mieszkają na stałe za granicą), udało się nam trafić w ich wyobrażenia i potrzeby – wyjaśnia. W swoich projektach największą wagę przywiązuje do funkcjonalnego układu wnętrz, dobrego rozplanowania przestrzeni, podkreślenia stylu, a nie do dekoracji, która, jego zdaniem, jest po prostu zbiorowiskiem ładnych przedmiotów.

Dwupoziomowy apartament wymagał przebudowy. Gdy architekt wszedł do mieszkania po raz pierwszy, widok zza wielkich okien w salonie przysłaniały żelbetowe schody prowadzące na piętro. Całkowicie zdominowały wnętrze. Były tak masywne i solidne, że ich wyburzenie zajęło ekipie remontowej tydzień. Zgodnie z koncepcją zakładającą uzyskanie efektu przestronności, w to miejsce zaprojektowano schody o lekkiej optycznie stalowej konstrukcji. Otwarto też kuchnię na salon, a w całym mieszkaniu, poza łazienką, położono jednakową posadzkę – dębową jodełkę. – Integrując kuchnię z salonem, staraliśmy się, by ta bliskość aneksów była dyskretna – tłumaczy Bartłomiej. Udało się. – Świetnie nam się współpracowało z architektami. Jeśli w przyszłości będziemy budować wymarzony dom, chcielibyśmy, by to właśnie oni go zaprojektowali – mówi właścicielka.

Plan mieszkania
Autor: Norbert Suchorzewski
Płytki z wzorem
Łazienka, wanna

Autor: Mariusz Bykowski

Zawsze pogodnie Kolor żółty, który w aranżacji na parterze pojawia się w postaci akcentów, w łazience obok sypialni gospodarzy jest motywem przewodnim. Długą umywalkę zintegrowano z szafką pod nią (zrobione na zamówienie). W szafkach z lustrzanymi frontami powyżej odbija się niebo wykadrowane przez okno dachowe. Ścianę za WC obłożono panelami nawiązującymi do zabudów na niższym piętrze. GDZIE KUPIĆ: stolik – BM Housing; pled i kosmetyki – NAP; oświetlenie górne Beep IN – Chors

To doskonały sposób na ożywienie łazienki, jednak pod warunkiem, że potraktujesz deseń z umiarem.

Postaw na jeden mocny punkt. Może nim być posadzka, ściana lub jej fragment, najlepiej w miejscu widocznym od wejścia, np. z umywalką i lustrem. Efektownie też wygląda wnętrze kabiny prysznicowej wyłożone takimi płytkami. Scalisz aranżację, gdy jeden, dwa kolory ze wzoru na kaflach powtórzysz w detalach.

Bez błędu. Jeśli łazienka jest niewielka, nie stosuj deseni w dużym formacie ani w intensywnych barwach. Takie bardzo ją optycznie zacieśnią. Decydując się na wzory, unikaj nadmiaru rzeczy na otwartych półkach, blacie szafki z umywalką, dekoracji. Trzymaj się zasady – im mniej, tym piękniej!