Spis treści
Inwestorami są dwaj bracia, którzy zdecydowali się na wspólne zamieszkanie, ale z zachowaniem wyraźnego podziału prywatnych stref. Architekci stanęli więc przed wyzwaniem pogodzenia idei współdzielenia przestrzeni z potrzebą autonomii i intymności. Efektem jest układ, w którym część wspólna sprzyja spotkaniom i przyjmowaniu gości, a prywatne skrzydła mieszkańców zapewniają pełen komfort codziennego życia.
Industrialne inspiracje z sąsiedztwa Dworca Zachodniego
Charakter wnętrza nawiązuje do kontekstu miejsca - bliskości Dworca Zachodniego i przemysłowej historii okolicy. Zamiast dosłownego cytowania stylistyki loftowej postawiono na jej współczesną interpretację.
Pojawiają się stalowe przeszklenia o smukłych profilach, techniczne oprawy oświetleniowe oraz detale, takie jak zegar inspirowany dworcowym wzornictwem. Bazę kolorystyczną tworzą stonowane szarości, ciepłe odcienie drewna i neutralne beże, które przełamano subtelnymi akcentami barwnymi.
Polecamy również: Styl loftowy. 20 najciekawszych wnętrz w stylu industrialnym
Centralnym punktem mieszkania jest otwarta strefa dzienna: hol, salon z aneksem kuchennym oraz pokój gościnny. Po wyburzeniu jednej ze ścian i zastosowaniu przeszklonej przegrody powstała elastyczna przestrzeń, którą można dostosować do aktualnych potrzeb.
Pokój gościnny pełni trzy role - sypialni, jadalni oraz miejsca do ćwiczeń lub rozrywki w wirtualnej rzeczywistości. Mięsista zasłona pozwala w razie potrzeby oddzielić tę część i zapewnić prywatność nocującym gościom. Rozkładane meble oraz mobilne wyposażenie zwiększają funkcjonalność bez nadmiernego zagęszczania zabudowy.
i
Prywatność w duchu colivingu
Każdy z braci dysponuje własnym, niezależnym segmentem: sypialnią, gabinetem, garderobą i łazienką. To rozwiązanie przypomina model colivingu znany z Europy Zachodniej, w którym współdzielenie nie wyklucza komfortu indywidualnej przestrzeni.
Taki układ pozwala zachować równowagę między wspólnotą a prywatnością - szczególnie istotną przy pracy zdalnej i częstych spotkaniach online.
Zaskakuje brak tradycyjnego telewizora w salonie. Zastąpił go bezprzewodowy projektor, który wyświetla obraz na suficie. To świadome odejście od klasycznego centrum multimedialnego na rzecz bardziej elastycznego i mniej dominującego rozwiązania.
Oglądanie filmów w pozycji leżącej tworzy kameralną, niemal kinową atmosferę, a jednocześnie nie zaburza kompozycji ścian.
Sprawdź także: Co na ściankę za TV? Aranżacja ściany z telewizorem. Pomysły i zdjęcia
Technologia dyskretnie obecna
W projekcie wdrożono także elementy inteligentnego domu. System oświetlenia LED w przedpokoju informuje m.in. o przepełnionym koszu na śmieci, a subtelne sygnalizatory nad drzwiami gabinetów wskazują, czy któryś z domowników uczestniczy w wideokonferencji.
Technologia nie jest tu efekciarskim dodatkiem, lecz narzędziem usprawniającym codzienne funkcjonowanie.
Ze sztuką w tle
Istotnym elementem aranżacji stały się obrazy Magdaleny Lenartowicz. Ich obecność przełamuje industrialną dyscyplinę i wprowadza miękkość.
Świetliste kompozycje budują nastrój, ocieplają przestrzeń i nadają jej indywidualny rys. Jak podkreśla projektantka, kontakt z twórczością artystki przynosi spokój i równowagę - wartości, które w tym wnętrzu były szczególnie potrzebne.
Materiały i detale
W mieszkaniu zastosowano wysokiej jakości materiały:
- fornir dębowy,
- lakierowane fronty z ryflowaniami,
- blaty z konglomeratu
Płytki o subtelnej fakturze, stalowe przeszklenia i starannie dobrane oświetlenie dopełniają spójną kompozycję. Całość opiera się na zasadzie równowagi - między surowością a miękkością, technologią a sztuką, wspólnotą a prywatnością.
Projekt WOZ.design jest przykładem nowoczesnego myślenia o mieszkaniu w dużym mieście. To wnętrze nie epatuje industrialnością, lecz wykorzystuje ją jako tło dla codziennego życia - z jego rytmem, emocjami i sztuką.