Czy wolno jeść po godzinie osiemnastej?

Cały problem z tą teorią polega na tym, że powinniśmy się odżywiać nie o wskazanych porach (np. 9.00, 12.00 i 16.00), ale co 3-4 godziny. Zakładając, że ostatni posiłek zjemy w okolicach 18.00 i kładąc się na przykład o 23.00, pozbawiamy nasz organizm posiłku na wiele godzin. Przed zaśnięciem najprawdopodobniej będziemy odczuwać głód, a ssanie w żołądku nie tylko utrudnia zasypianie, ale również pogarsza jakość snu.

Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej podpowiada: aby nasza żywieniowa doba nabrała regularności, powinniśmy zjeść pierwsze śniadanie do godziny od wstania z łóżka, a później jeść do 2-3-4 godziny lekkie i niezbyt obfite posiłki. Co ważne: jakość jedzenia również ma znaczenie. Trzy posiłki powinny być sycące, dwa mają stanowić lekką przekąskę. Oprócz tego nie wolno zapominać o wodzie: dietetycy zalecają wypicie jednej szklanki na godzinę. Co to ma wspólnego ze snem? Bardzo dużo! Cały dzień ma wpływ na to, czy nasz sen będzie głęboki i spokojny.

Co na kolację?

Najpierw warto zadać sobie pytanie, czy kolacja na pewno będzie ostatnim posiłkiem przed snem? Jeżeli zjemy ją pomiędzy godziną 18 a 19, zapewne nie. Dlatego nie ulegajmy przekonaniu, że kolacja ma być przekąską – to pełnoprawny posiłek, który powinien dać uczucie sytości, ale – co bardzo ważne – nie przejedzenia.

Kolacja musi być oczywiście lekkostrawna, co nie oznacza, że ma być „przegryzką” złożoną wyłącznie z warzyw. Śmiało możemy sięgnąć po produkty pełnoziarniste, białko i tłuszcze, pamiętając jednak, by główną rolę odgrywały warzywa, takie jak sałata, rzodkiewki, pomidory czy ogórki. Dlaczego warto jeść kolację? Spożywanie regularnych posiłków pozwala utrzymać prawidłową masę ciała, reguluje procesy trawienne i utrzymuje odpowiedni poziom cukru we krwi podczas snu.

Jeżeli wybieramy się wieczorem na kolację do restauracji, unikajmy jedzenia smażonych potraw, wieprzowiny i wołowiny. Dobrym wyborem będą gotowane warzywa, chude ryby, omlety oraz zupy. Paradoksalnie lepiej odpuścić ciężki posiłek i pozwolić sobie na deser niż najeść się daniem głównym, którego trawienie może zająć nawet pięć godzin!

..  Aromaterapia. 5 zapachów, dzięki którym lepiej się wyśpisz! >>>

Głód tuż przed snem

Lekkostrawny posiłek na 3-4 godziny przed położeniem się spać może oznaczać, że jednak zgłodniejemy. W takim wypadku możemy śmiało sięgnąć po warzywa, które nie będą obciążać układu trawiennego i nie przeszkodzą w zasypianiu. Świetnie sprawdzą się zielone ogórki, które mają dużo wody.

Jak to jest z trawieniem?

Najszybciej trawimy małe przekąski, złożone z węglowodanów prostych i dwucukrów. Takie jedzenie nie da nam poczucia sytości, ale na krótki czas zaspokoi głód. Przykładem są sałatki złożone z samych warzyw lub owoców, koktajle – nasz organizm przetrawi je w 15-30 minut. Tego typu posiłki można zaserwować sobie jako przekąskę pomiędzy posiłkami, a przed snem najlepiej wybrać niewielką sałatkę warzywną.

Do dwóch godzin nasz organizm będzie trawił pokarmy węglowodanowe, białka oraz tłuszcze podane w prostej postaci, takiej jak owsianka, jajo na miękko, ugotowany ryż bez dodatków czy kubek kakao. Tego typu przekąska nie zakłóci snu i można ją spożyć wieczorem.

Czego unikać przed snem, by zapewnić sobie dobry sen?

Kiełbasy, wołowina, wieprzowina, bekon, produkty pełnoziarniste (spożyte w dużej ilości) – tego lepiej unikać wieczorem. Podobnie ciężkostrawne będą strączki (np. soczewica, groch czy soja), ser żółty czy śledź – zalegają one w żołądku ok. 5 godzin.

Warto wiedzieć, że istnieją potrawy, które trawimy… jeszcze dłużej! Takie posiłki można zjeść raz na jakiś czas, ale lepiej nie serwować ich sobie na co dzień nawet w porze obiadowej. Zaliczamy do nich na przykład sardynki w oleju, sałatki śledziowe, pieczoną kaczkę oraz gęś. Nie bez powodu niektóre z tych potraw jadamy wyłącznie od święta, uskarżając się później na nieprzyjemne uczucie przejedzenia.

Dieta na dobry sen

Na temat jedzenia przed snem, czy też w wieczornej porze, istnieje wiele teorii, a niektóre z nich całkowicie się wykluczają. Pamiętajmy więc, aby słuchać własnego organizmu. Dla jednej osoby jajko na miękko jako przekąska przed snem okaże się zbyt sycące, a dla kogoś innego to idealne rozwiązanie. Wiele osób przestaje odczuwać łaknienie na godzinę przed pójściem do łózka – nie ma więc powodu, by jeść coś na siłę, nawet jeżeli oznacza to przerwę w posiłkach. Najważniejsze, aby nie kłaść się z uczuciem głodu lub nadmiernej sytości. To prosta i uniwersalna zasada!