Spis treści
Niektóre gatunki gorzej niż inne znoszą gwałtowne spadki temperatury, przeszywający, zimny wiatr oraz ulewne deszcze, które potrafią zamienić donice w błotniste baseny. W skrajnych przypadkach nie potrzeba tygodni mrozów – wystarczy jedna chłodna noc, aby delikatne liście bezpowrotnie zwiędły, a pąki kwiatowe, na które tak czekaliśmy, zaczęły gnić i obumierać.
Polecamy: Zapomnij o podlewaniu. Te byliny poradzą sobie same i do tego kwitną jak szalone
Nie wszystkie rośliny balkonowe lubią czerwcowe anomalie
Choć czerwiec oznacza początek astronomicznego i klimatycznego lata, pogoda w naszej szerokości geograficznej potrafi drastycznie zaskoczyć. Noce, podczas których termometry wskazują poniżej 10 stopni Celsjusza, długotrwałe, monotonne opady oraz porywisty wiatr to warunki skrajnie ekstremalne dla roślin, których ojczyzną są znacznie cieplejsze regiony świata.
Warto wiedzieć: Rośliny uprawiane w doniczkach są o wiele bardziej narażone na kaprysy pogody niż te rosnące bezpośrednio w gruncie. Cienka warstwa ziemi w pojemniku błyskawicznie się wychładza, a nadmiar wody nie ma gdzie odpłynąć, co prowadzi do tzw. stresu termicznego i tlenowego.
Jeśli prognozy pogody na najbliższe dni zapowiadają wyraźne załamanie aury, nie czekaj na pierwsze zniszczenia. Najbardziej wrażliwe okazy warto jak najszybciej przenieść do mieszkania, na osłoniętą, jasną klatkę schodową, do garażu lub chociaż pod solidnie zadaszony taras. Dzięki temu prostemu zabiegowi unikną one szoku, który mógłby zahamować ich wzrost i kwitnienie na wiele długich tygodni.
Te rośliny bezwzględnie schowaj przed zimnem i wilgocią
Oto czarna lista roślin, które najgorzej znoszą czerwcowe anomalie pogodowe. Jeśli masz je na swoim balkonie, przygotuj dla nich bezpieczne schronienie:
1. Hibiskus (Róża chińska)
Ten egzotyczny krzew uwielbia palące słońce, ale na nagłe spadki temperatury reaguje niemal natychmiastowym protestem. Już jedna lub dwie chłodniejsze noce mogą doprowadzić do tego, że hibiskus zrzuci wszystkie rozwinięte pąki kwiatowe, a jego liście zaczną niepokojąco żółknąć i opadać.
2. Bugenwilla
To bez wątpienia jedna z najpiękniejszych i najbardziej spektakularnych roślin tarasowych, kojarząca się z urlopem w Grecji czy Hiszpanii. Niestety, śródziemnomorski rodowód niesie za sobą duże wymagania. Połączenie deszczu, silnego wiatru i temperatury spadającej poniżej 10°C sprawia, że ta dumna roślina potrafi w ciągu doby całkowicie "wyłysieć".
3. Oleander
Dorosłe, dobrze ukorzenione i zdrewniałe egzemplarze potrafią znieść wiele, jednak młode rośliny oraz te świeżo posadzone w donicach są niezwykle delikatne. Zimny, zacinający deszcz niszczy ich delikatne kwiaty, a stojąca w doniczce woda wywołuje groźne choroby grzybowe. Ponadto oleandry nienawidzą przeciągów – zimny wiatr może uszkodzić ich stożki wzrostu.
4. Sundaville (Mandewilla)
To pnącze bije w ostatnich latach rekordy popularności na polskich balkonach. Jej efektowne, trąbkowate kwiaty pojawiają się obficie jednak wyłącznie wtedy, gdy jest naprawdę ciepło. Gdy nocami temperatura drastycznie spada, Sundaville natychmiast hamuje produkcję nowych pąków.
5. Bazylia, oregano i inne zioła ciepłolubne
Pamiętajmy, że zagrożone są nie tylko kwiaty ozdobne. Zielnik na balkonie to świetna sprawa, ale uwaga: bazylia, oregano, majeranek czy rozmaryn nienawidzą chłodu. Wystarczy jedna zimna noc, aby liście bazylii stały się wiotkie, szkliste, a następnie ściemniały. Taka roślina traci nie tylko swój piękny wygląd, ale przede wszystkim unikalny aromat i walory smakowe.
Polecamy: Pachnie jak deser i rośnie w oczach. To „czekoladowe pnącze” to najszybszy sposób na prywatność
Wśród innych balkonowych klasyków, które warto teraz otoczyć większą troską znajdują się:
- begonia bulwiasta i stale kwitnąca,
- fuksja,
- pelargonia angielska,
- psianka jaśminowa i różana.
Uważaj też na ulewy i porywisty wiatr
Niska temperatura na termometrze to tylko jeden z problemów. Równie potężnym wrogiem są zjawiska towarzyszące frontom burzowym. Mogą skutkować:
- Zalaniem korzeni: Intensywne, wielogodzinne opady mogą błyskawicznie doprowadzić do przelania doniczek. Jeśli podłoże jest mało przepuszczalne, a w dnie donicy brakuje otworów odpływowych, korzenie dosłownie topią się w wodzie, co prowadzi do ich gnicia.
- Uszkodzeniami mechanicznymi: Porywisty wiatr działa na balkonie jak taran. Łamie kruche i długie pędy surfinii, kaskadowych pelargonii, fuksji czy delikatnych lobelii. Kwiaty po takiej nawałnicy wyglądają na poszarpane i zmaltretowane.
Porada ratunkowa: Jeżeli gabaryty roślin lub brak miejsca w domu uniemożliwiają Ci wniesienie donic do środka, zastosuj plan awaryjny. Ustaw donice ciasno przy samej ścianie budynku (gdzie jest najcieplej i najmniej wieje) lub schowaj je pod głębokie zadaszenie. Dobrym rozwiązaniem są też specjalne, przezroczyste folie ochronne lub agrowłóknina, którymi można tymczasowo owinąć rośliny.