Twierdza chillout - loft Dody

2019-03-27 15:37 Piotr Baran
Salon w lofcie Dody
Autor: archiwum prywatne Dody Odbicie salonu w lustrzanej ścianie przedpokoju. Sofa „Orion” firmy Eichholtz o lekkiej bryle unosi się na mosiężnych nogach. Tej samej marki jest pikowany fotel „Cyrus” z czarnymi, drewnianymi nóżkami z dodatkiem mosiądzu. Nad nim industrialne „pączki” żyrandola – „Como Oro” marki AlmiDécor. Granat i miękkość obić kontrastują z czerwoną cegłą i stalą, którymi wykończone są ściany

Doda, właścicielka tego 140-metrowego penthouse’u, jeździ w długie trasy koncertowe i gra w filmach. Uwielbia to, ale potrzebowała miejsca, w którym całkowicie odetnie się od zgiełku. Zadbała nawet o dźwiękoszczelne okna.

Gdy jako dziewczynka oglądała w rodzinnym Ciechanowie amerykańskie teledyski, fascynowała się ich scenografią – przestrzennymi loftami. Takie miało być jej pierwsze własne mieszkanie. Dopięła swego i choć dziś tych przestrzennych mieszkań ma nawet kilka – wszystkie na zielonym warszawskim Mokotowie – to jednak penthouse w Eko-Parku, przy ulicy Biały Kamień, jest wyjątkowy. To właśnie on najbardziej przypomina ów klasyczny amerykański loft, w którym industrialne elementy wykończeniowe, takie jak surowa czerwona cegła, żeliwne balustrady antresoli czy kominek obudowany stalą wpadającą w miedziany odcień, płynnie łączą się z enklawami żywej zieleni, popkulturowymi dekoracjami i meblami. Te, choć nowoczesne, są jednak na staromodną modłę „dystyngowane”, a przy tym nieprzyzwoicie wręcz wygodne.

Więcej o tym, jak mieszka Doda, przeczytasz w kwietniowym numerze Dobrego Wnętrza!

Kup miesięcznik DOBRE WNĘTRZE w naszym sklepie>>>