Wnętrze inspirowane kolorami lakierów do paznokci. 63 m2 we Wrocławiu, które łamią schematy dewelopera

Jak pogodzić życie prywatne z zawodową pasją, nie rezygnując przy tym z estetyki? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy we wrocławskim mieszkaniu Agi i Rafała. To wnętrze, w którym architektura spotyka się z fotografią, a każdy centymetr kwadratowy pełni podwójną funkcję.

Aga, architektka z zamiłowaniem do fotografii produktowej i stylizacji paznokci, potrzebowała przestrzeni, która będzie nie tylko wygodnym domem, ale przede wszystkim inspirującym studiem. Wyzwanie? 63 metry kwadratowe na wrocławskich Bieńkowicach. Efekt? Odważna hybryda, w której faktury, wzory i kolory grają główną rolę.

Dom jako tło dla sesji

Głównym założeniem projektowym było stworzenie płaszczyzn, które staną się gotowym, intrygującym tłem dla sesji zdjęciowych. Zaufanie inwestorów do autorskich rozwiązań pozwoliło na całkowitą przebudowę układu deweloperskiego. Dzięki indywidualnie zaprojektowanej stolarce, mieszkanie zyskało na przestronności, mimo ograniczonego metrażu.

Przeczytaj: Nie kupuj wszystkiego nowego. To jeden stary przedmiot nadaje domowi duszę

Salon z kinowym twistem

W pokoju dziennym postawiono na nieoczywiste rozwiązania. Klasyczny telewizor na ścianie zastąpiono ekranem zintegrowanym z terakotowym półwyspem kuchennym. Gdy nie jest używany, ukryty jest za frontami wysokiego barku, który dyskretnie przysłania strefę gotowania. Wystarczy jednak jeden ruch, by salon zamienił się w profesjonalne studio lub strefę kina domowego.

Sama kuchnia to wizualna uczta: ryflowane szkło, arkadowa wnęka wyłożona pionowymi płytkami i kontrastująca z nimi czarna armatura tworzą spójną, rzeźbiarską całość.

Mistrzostwo w przechowywaniu

Kluczem do funkcjonalności okazało się dwustronne wykorzystanie szafy garderobianej. Usunięcie ściany działowej między kuchnią a korytarzem pozwoliło odzyskać 12 centymetrów przestrzeni – niby niewiele, a wystarczyło na pojemną witrynę. Zabudowa kryje też „tajne” przejście do szafy gospodarczej, w której właściciele magazynują sprzęt do sesji i domowe akcesoria.

Przeczytaj: Burgund i śliwka w salonie: jak wprowadzić te kolory bez efektu przytłoczenia?

Geometria łuku

Spójnikiem projektu jest motyw łuku. Pojawia się w korytarzu (wielkoformatowe lustro odbijające mozaikową posadzkę), w łazience (wnęka na miskę ustępową) oraz w sypialni (rama zabudowy wokół łóżka). W łazience uwagę kradnie jednak niebieski, pastelowy odcień strefy prysznica, który w połączeniu z obłą, terakotową szafką umywalkową wprowadza do wnętrza odświeżający, nowoczesny kontrast.

Przeczytaj: Beton, kamień i drewno w domu. Jak stworzyć surowy, ale ciepły klimat?

Dowód na to, że mniej znaczy więcej

Projekt dla Agi i Rafała to dowód na to, że ograniczony metraż nie jest przeszkodą, a jedynie impulsem do kreatywności. Dzięki odważnej palecie barw i inteligentnym rozwiązaniom stolarskim, udało się wykreować przestrzeń, która jest tak samo wygodna dla domowników, jak i profesjonalna dla obiektywu aparatu.

Metryczka projektu:

  • Lokalizacja: Wrocław, Bieńkowice
  • Metraż: 63 m²
  • Wnętrza: 3 pokoje
  • Kluczowe marki: Tubądzin, Marazzi, 41zero42 (płytki), Cosentino DEKTON (blat), Festfloor (mikrocement), Treemme (armatura), Fatboy (oświetlenie w łazience).
  • Projekt: NA NO WO ARCHITEKCI Rafał Tamowicz i Piotr Cugier, www.nanowoarchitekci.pl
  • Fotografia: Maciej Lulko