MM 9/17 - Harmonia wśród Lwów: Katarzyna i Martin Harmony z Warszawy

2017-08-03 16:23 Dorota Jaworska

Oboje jesteśmy spod tego znaku – mówią Katarzyna i Martin Harmony z Warszawy – więc mamy silne charaktery. Na początku naszego związku tarć było sporo, ale potem zapanowała harmonia! Tak samo było z… urządzaniem się na naszych 65 m2!

Historia naszego związku jest taka, jak nasze życie – mówi Martin. – Zero rutyny (dotyczy to także urządzania domu!). Na pierwszej randce oświadczyłem Kafi, bo tak nazywam Kasię, że zimy zawsze spędzam na Goa. – Popatrzyłam na niego jak na aliena – wtrąca żona. – Ja, korpopracownik, nawet nie marzyłam o takiej możliwości, ale… rzuciłam pracę i wyjechałam razem z nim! Wróciliśmy po trzech miesiącach jako para spodziewająca się naszej starszej córki Heleny!

Jedynie podłoga

Tylko ona została z kawalerskiego mieszkania Martina, bo panele (Quick Step), jak oboje twierdzą, były po prostu ładne. A reszta? – A reszta wyjechała! – mówi ze śmiechem Kasia. – Mniejszy pokój to było studio nagrań Martina, w którym powstawały między innymi remiksy piosenek śpiewanych przez Czesława Niemena i Mieczysława Fogga. W tym domu królowały sprzęt audio-wideo i parę kubików służących za szafę, nie było nic, co budowałoby klimat! Na miejsce stołu mikserskiego i mikrofonów wjechały łóżeczko oraz przewijak. Absorbery i dyfuzory ustąpiły pola dziecięcym plakatom.

Zmiana goni zmianę

– Zmieniliśmy także styl życia – mówią chórem. – Ja stałam się mamą na pełny etat. – A ja zamiast zarywać noce, grając w klubach, chciałem poświęcić czas rodzinie. Postanowiliśmy więc rozkręcić blog, który powstał w Indiach, i stworzyć z niego rodzinną markę. Tak powstały blog i vlog Kids & Harmony głoszące naszą filozofię slow life, daleką od kompulsywnego konsumpcjonizmu, i ukazujące szaleństwo, jakie wniosły do naszego życia dzieci. Tę wybuchową mieszankę czyta co miesiąc prawie 50 tysięcy osób!