Czułe słówka. Luksusowa kawalerka

2008-10-28 1:00 Piotr Baran

Przestrzenną kawalerkę przecinają nachodzące na siebie tafle szkła. Dzielą one mieszkanie na pół, ustanawiając granicę pomiędzy strefami: dzienną i nocną.

Tafle szkła są przegrodą, ale nie zabierają światła. Ich dekorację stanowią drukowane urywki zdań. Słowa wyglądają, jakby fruwały w powietrzu. Wieczorem, podświetlone halogenami, pojawiają się (jako cienie) na ścianach i suficie. Tekst pochodzi z korespondencji między prababcią i pradziadkiem właściciela. Projektantki Magda Dusińska i Magda Jeziorowska wybrały list napisany kobiecą ręką. W na wskroś nowoczesnym mieszkaniu, wypełnionym kompozytami, fornirami, halogenami i światłowodami, kaligrafia komponuje się z olejnymi obrazami i stołem w jadalni. To taka fajna, inteligentna zabawa w łączenie starego z nowym - list prababci, wyeksponowany dzięki nowoczesnym technologiom, a tuż obok, w jadalni, nowoczesna lampa marki Foscarini nad odnowionym stołem i krzesłami z antykwariatu. Lampa przypomina kryształowy żyrandol z minionej epoki, a wiekowe krzesła mają współczesne obicia.

Jak urządzić luksusową kawalerkę

Projektantki pamiętają, że od chwili gdy przedstawiły właścicielowi kawalerki wizję całkowicie otwartej przestrzeni, zależało mu bardzo na wolno stojącej wannie. - To, że stoi na środku łazienki, a nie przy ścianie, jest wyrazem jego wolności i świadczy o fantazji - mówi Magda Jeziorowska. Jak to z symbolami bywa, wanna od początku sprawiała kłopot. Dostawca po wyładowaniu jej przed wejściem do klatki schodowej odjechał w pośpiechu, mimo że Magda prosiła o pomoc we wniesieniu. Rzucił, że musi po coś zejść do auta, i tyle go widzieli. Gospodarz zwrócił się z prośbą o pomoc do robotników i ochroniarzy z osiedla. W szóstkę wtaszczyli 350-kilogramowego kolosa na trzecie piętro.