Beznadzieja, stres i poczucie ogromnej niesprawiedliwości to emocje, które towarzyszyły tysiącom osób oszukanych w ramach programu Czyste Powietrze. Na szczęście pojawia się światełko w tunelu. Rząd zapowiedział fundamentalne zmiany w przepisach, które mają wreszcie ochronić poszkodowanych, a nie obciążać ich konsekwencjami cudzych przestępstw.
Najważniejsza nowość polega na tym, że jeśli padłeś ofiarą oszustwa i zgłosisz sprawę na policję lub do prokuratury, procedura zwrotu dotacji ma zostać wstrzymana. Co więcej, to nie ty będziesz musiał walczyć o odzyskanie pieniędzy. Po wprowadzeniu zmian, pieniędzy od oszusta będzie dochodzić państwo, a nie ty. To przełomowa decyzja, która przenosi ciężar odpowiedzialności z ofiary na organy ścigania.
Padłeś ofiarą oszustwa? Oto co musisz zrobić krok po kroku
Jeśli znalazłeś się w sytuacji, w której nieuczciwa firma zniknęła z twoją zaliczką, a ty otrzymałeś wezwanie do zwrotu dotacji, nie wpadaj w panikę. Nowe przepisy dają ci konkretne narzędzia do obrony. Kluczowe jest podjęcie natychmiastowych działań.
- Zgłoś sprawę organom ścigania. Niezwłocznie udaj się na policję lub do prokuratury i złóż oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. To absolutnie pierwszy i najważniejszy krok.
- Poinformuj Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Skontaktuj się ze swoim wojewódzkim oddziałem WFOŚiGW, który zajmuje się twoim wnioskiem, i poinformuj urzędników, że padłeś ofiarą oszustwa.
- Przedstaw dowód zgłoszenia. Do pisma skierowanego do Funduszu koniecznie dołącz potwierdzenie zgłoszenia sprawy na policję lub do prokuratury. Jest to kluczowe dla wstrzymania procedury zwrotu środków.
Jak działał mechanizm oszustwa w programie Czyste Powietrze?
Scenariusz, który dotknął tysiące Polaków, był zwykle bardzo podobny. Właściciel domu, chcąc ocieplić budynek lub wymienić stary kocioł, składał wniosek o dofinansowanie z programu Czyste Powietrze. Po jego pozytywnym rozpatrzeniu podpisywał umowę z firmą wykonawczą i wpłacał zaliczkę na poczet przyszłych prac.
Niestety, w wielu przypadkach na tym etapie kontakt się urywał. Firma znikała z pieniędzmi, a umówione prace nigdy nie zostały rozpoczęte. Największy szok przychodził jednak po pewnym czasie w formie urzędowego pisma. Poszkodowani otrzymywali wezwanie do zwrotu dotacji, której w rzeczywistości nigdy nie otrzymali, ponieważ środki trafiły bezpośrednio na konto oszusta. Taka sytuacja generowała nie tylko ogromny stres, ale często prowadziła również do poważnych problemów finansowych i długów.