Masz wiecznie mokrą podłogę i zacieki z soli? Ten patent za kilka złotych uratuje Twój przedpokój zimą

2026-01-23 12:38

Błoto pośniegowe, piasek albo drobne kamyczki wnoszone do mieszkania to istna zmora zimowych miesięcy. W przedpokoju, gdzie każdy krok poza wycieraczkę oznacza nową plamę, walka z tymi śladami wydaje się przegrana. Istnieje jednak sprytny sposób na to, by buty schły szybciej, a podłoga pozostała bezpieczna. Rozwiązanie masz w kuchni.

błoto w przedpokoju to prawdziwa zmora zimowych miesięcy

i

Autor: Wygenerowane przez AI

Zamiast kłaść kolejną szmatkę przed drzwiami – zrób domową „stację osuszania”

Za oknem zima w pełni, a prognozy pogody na najbliższe dni nie wskazują na to, aby miało się szybko ocieplić. W związku z aurą, pojawia się problem –roztopiony śnieg zmieszany z solą drogową to zabójcza mikstura dla domowych podłóg. Jeśli mieszkasz w bloku i masz mały przedpokój, prawdopodobnie znasz ten widok: nasiąknięta wycieraczka i nieestetyczne białe obwódki na płytkach lub – co gorsza – puchnące krawędzie paneli.

Zamiast inwestować w drogie rozwiązania, sięgnij po metodę, która kosztuje mniej niż ciasto kupione na mieście. Rozwiązaniem jest taca z wyższym rantem (może być plastikowa, metalowa lub specjalny ociekacz z marketu) oraz produkt za grosze – gruba sól kamienna.

Jak przygotować domowy ociekacz w 2 minuty?

Potrzebujesz jedynie wspomnianej tacy i paczki soli kamiennej (najtańszej, niejodowanej).

  • Wyczyść tacę i osusz ją.
  • Wsyp sól tak, aby utworzyła warstwę o grubości ok. 1–2 cm.
  • Postaw tacę w kącie przedpokoju lub bezpośrednio przy drzwiach.
  • Ważne: Raz na dwa tygodnie, gdy sól mocno zbryli się od wilgoci i brudu, po prostu wymień ją na nową.

Coraz częściej myślimy o wiośnie i powiewie ciepła... Jakie firanki będą królować wiosną w naszych oknach?

Dlaczego sól kamienna to zimowy „game changer”?

Trik polega na wysypaniu grubiej warstwy soli na dno tacy. Choć brzmi to banalnie, ma to sporo sensu:

  • Izolacja od wody: Sól i jej kryształki tworzą porowatą warstwę. Kiedy stawiasz mokre buty na takiej tacy, woda z roztopionego śniegu ścieka między kryształki na samo dno. Podeszwa nie stoi w kałuży.
  • Pochłanianie wilgoci: Sól aktywnie „wyciąga” wilgoć z otoczenia, przyspieszając parowanie wody z zakamarków bieżnika buta.
  • Cyrkulacja powietrza: Dzięki temu, że but opiera się na nieregularnej strukturze soli (lub zamiennie – drobnych kamyczkach), pod podeszwę dostaje się powietrze. To sprawia, że rano buty są suche nie tylko z wierzchu, ale i od spodu.

Ratunek dla paneli i fug

Największą korzyścią nie są jednak suche buty, ale ochrona mieszkania. Sól drogowa, którą wnosimy z dworu, wchodzi w reakcję z fugami, powodując ich kruszenie i trwałe odbarwienia. Dla paneli laminowanych stojąca woda to wyrok – krawędzie szybko pęcznieją i stają się nieestetyczne.

Dzięki tacy z „wkładem” cały brud, piach i agresywna chemia drogowa zostają wewnątrz pojemnika. Po powrocie do domu wystarczy postawić buty na tacy i zapomnieć o sprzątaniu przedpokoju co kilka chwil. To najprostszy sposób, by w drugiej połowie stycznia Twój dom wyglądał na zadbany, mimo trudnych warunków za oknem.

Zajrzyj do pięknego mieszkania w kamienicy

Murator Remontuje #2: Jak położyć nową tapetę?