Planer wnętrz – planer zakupów, planer remontu. Kalendarz, który pomoże przy remoncie i aranżacji

Planer wnętrz – planer zakupów, planer remontu. Kalendarz, który pomoże przy remoncie i aranżacji
Autor: howtogoto/gettyimages Planer wnętrz – planer zakupów, planer remontu – to kalendarz, który pomoże przy remoncie i aranżacji

Planer wnętrz ułatwia przeprowadzenie zmian w mieszkaniu czy domu. To cenne, bo od pomysłu do realizacji niekiedy długa, wyboista droga. Często przy natłoku spraw „do ogarnięcia” odechciewa się wszystkiego już na starcie. Jak sprawić, by się udało? Jak planować, by nie zwariować? Z pomocą przychodzi – planer zakupów czy planer remontu.

Planer wnętrz czy planner wnętrzarski to kalendarz, który systematyzuje zadania dotyczące remontu, wykończenia lub aranżacji domu czy mieszkania. Pokazuje zakres niezbędnych działań. Wylicza decyzje do podjęcia, zakupy do zrealizowania, prace do wykonania. Niezależnie od tego, czy kupimy gotowy szablon, czy sami rozrysujemy – warto go mieć.Gdy wizualizujemy swoje zamierzenia, stają się nam bliższe i częściej je realizujemy.

Zatem by nasz plan nie spalił na panewce, należy:

• ustalić budżet, jakim dysponujemy (od tego, ile możemy przeznaczyć np. na remont, zależeć będzie jego zakres)

• określić zakres działań, a więc rozpisać, co zamierzamy zmieniać w swoim mieszkaniu; warto przy tym podzielić zadania na te większego i mniejszego kalibru

• koniecznie rozplanować kolejność prac oraz zakładane terminy ich wykonania

• rozrysować układ pomieszczeń (w tym nanieść wymiary, które pozwolą nam dość dokładnie wyliczyć, ile potrzebujemy materiałów)

• stopniowo tworzyć listę produktów do kupienia oraz listę sklepów, do których zamierzamy się po dany produkt wybrać (zwykle jest tego sporo, a z listą tworzoną z rozmysłem unikniemy zbędnych wyjazdów do marketów budowlanych podczas remontu)

• pomyśleć o transporcie większych gabarytów (jeśli sami mamy nieduży samochód, uwzględnijmy w przeglądaniu ofert różnych marketów warunki dostawy)

• zastanowić się odpowiednio wcześniej, czy zakres planowanych prac jesteśmy w stanie wykonać samodzielnie (umawiając się wcześniej z fachowcami, wiemy, kiedy rozpocząć remont)

• jeśli remont okaże się gruntowny – pomyśleć o tymczasowej przeprowadzce, na przykład do kogoś z rodziny

Planner ma być zatem mapą, która poprowadzi nas przez remont, od skrobania ścian, zrywania tapet, kupienia podkładu i farby po wieńczenie dzieła zakupem tekstyliów i dodatków.

Pamiętajmy, że precyzyjnie przemyślany remont nie tylko pozbawi nas dużego stresu, ale także potrwa zdecydowanie krócej niż chaotycznie podejmowane działania, tak więc przyłóżmy się do plannera najlepiej jak potrafimy.

Niezwykle ważne jest, by zawsze odhaczać w naszym plannerze rzeczy zrobione czy zakupione. Ma on nie tylko systematyzować nasze działania, ale także nas do nich motywować.

Jak może wyglądać planner wnętrz?

Planner powstaje dla nas. Ma zatem wyglądać tak, jak nam się to będzie podobać. W zależności od tego, czy wolimy mieć wszystko spisane w harmonijnym ładzie, czy decydujemy się na formę mapy myśli lub jakikolwiek inny schemat, możemy go zamówić w formie gotowego rozkładu lub stworzyć ścianę z kolorowymi fiszkami, rysunkami czy magnesami. Ważne jednak, by zachował formę kalendarza, z podziałem na miesiące, tygodnie, dni. To pomaga osadzić cały proces w czasie i kontrolować dynamikę zmian (albo motywować się do działania w okresach stagnacji).

Poza tym wszystko zależy od naszej inwencji twórczej oraz indywidualnych potrzeb. Mając na uwadze nasze preferencje, producenci dają nam także szeroki wachlarz do wyboru – możemy wybrać spośród plannerów w formie książeczki (dla tych, którzy chcą go mieć zawsze pod ręką), plannerów ściennych czy biurkowych. Ważne, by wybrać taki, w jakim będzie nam łatwo się odnaleźć.

Planner wnętrzarski
Autor: loliputa/gettyimages Planner wnętrzarski powinien pokazywać perspektywę całości prac, a także dzielić je między miesiące, tygodnie i dni.

Planer wnętrz – o czym jeszcze warto pomyśleć?

Partnerzy podejmując wspólnie remont mogą dodatkowo rozdzielić między sobą zadania, w zależności od tego, kto na czym lepiej się zna. Taki podział nie tylko pomoże zaoszczędzić czas, ale też bardziej zaangażuje obie strony w projekt.

• Jeśli przewidywanych prac jest bardzo dużo, warto zrobić drugi planner dla etapu końcowego, by zachować przejrzystość opisu. Wówczas zamykamy za sobą prace konstrukcyjne i wykończeniowe, a skupiamy się na umeblowaniu, wyborze dywanów, tekstyliów, roślin i innych dodatków uzupełniających nasze wnętrze.

• Przy wcześniej planowanym remoncie mamy czas na rozeznanie się w cenach artykułów oraz możliwość wyboru najkorzystniejszych ofert. Warto więc poświęcić trochę czasu na porównywanie cen.

A co, jeśli planner wnętrz zawodzi?

Jeśli z jakiegoś powodu termin planowanego remontu się przeciąga lub w trakcie podjętych prac zmieniamy koncepcję, nie wyrzucajmy plannera do kosza. Wystarczy go zmodyfikować, a z całą pewnością znajdziemy na nim mnóstwo przydatnych wskazówek. Jeśli np. powstaje zupełnie nowa koncepcja wykończenia podłogi przedpokoju, zmienia się jedynie produkt, ewentualnie sklep, ale nadal korzystamy ze zrobionych wcześniej wymiarów, a zarys prac pozostaje bez zmian.

Zatem nie bójmy się planować. W gruncie rzeczy to, co na początku wydaje się trudne i nie do przebycia, po rozłożeniu na etapy zaczyna być w zasięgu naszych możliwości. To być może największa z zalet, jakie ma planer wnętrzarski. Każdy przebyty etap oznaczajmy na plannerze w widoczny sposób. Każda wykreślona pozycja, albo oznaczona jako zrealizowana, to nasz mały sukces. Pamiętajmy, że małymi krokami można osiągnąć cel. Udana metamorfoza wnętrza pozwoli nam czuć się lepiej we własnych czterech ścianach. A dobre samopoczucie i wiara we własne siły z pewnością przydadzą się w podejmowaniu kolejnych przedsięwzięć. Podstawa to dobry plan.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE

NOWY NUMER

Lipcowe „Moje Mieszkanie” zaprasza na urlop od codzienności. W dalekiej podróży albo... na własnym balkonie. Tam też czeka znakomity relaks!

Kup dostęp od 1 zł
Moje Mieszkanie - Lipiec 2021