Rok temu na wzgórze, gdzie Mateusz Trojanowski z żoną Magdą prowadzą pensjonat Polna Zdrój, wjechało osiem tirów. Nie jednocześnie, bo nie ma tu miejsca dla tylu potężnych aut, a droga, choć asfaltowa, wąska jest niczym niteczka. Każdy przywiózł pół domu wyprodukowanego w fabryce w Złotoryi, domu, dodajmy, gotowego do użycia: z instalacjami elektrycznymi i wodno-kanalizacyjnymi, gniazdami, tynkami na ścianach, bielonymi deskami modrzewiowymi na podłogach, marmurowymi posadzkami w łazienkach itp. Po kilku godzinach montażu na tle dwustuletnich dębów stał już rząd czterech budynków złączonych werandami i wspólnym tarasem. 

Więcej o mobilnym domu, z którego widok zapiera dech w piersiach, przeczytasz w marcowym numerze Dobrego Wnętrza!

Kup miesięcznik DOBRE WNĘTRZE w naszym sklepie>>>