Spis treści
Odpowiednia pielęgnacja roślin balkonowych pod koniec lata sprawi, że będą one zachwycać jeszcze przez długie tygodnie. Dzięki temu balkon pozostanie nadal bardzo pełen uroku.
Podlewanie ważne także w sierpniu
W upalne dni ziemia w donicach i skrzynkach wysycha błyskawicznie. Nie wolno więc zapominać o podlewaniu. Rośliny należy nawadniać regularnie – najlepiej rano lub późnym wieczorem, gdy słonce tak mocno nie operuje. Pamiętajmy jednak, że pod koniec lata wieczory, a zwłaszcza noce są już chłodne (a nawet bywają zimne!), więc nadmiar wody w podłożu może prowadzić do gnicia korzeni i rozwoju chorób grzybowych. Dobrym nawykiem jest sprawdzanie wilgotności ziemi palcem – podlewamy dopiero wtedy, gdy wierzchnia warstwa podłoża jest sucha. Warto pamiętać, że najlepiej podlewać wodą odstaną o temperaturze pokojowej.
Kwitnące rośliny nadal nawozimy, ale nieco inaczej
Przez całe lato rośliny balkonowe do obfitego kwitnienia potrzebowały dużo składników pokarmowych. Aby pod koniec lata nadal cieszyły nas kwiatami, warto nadal je zasilać nawozami. Ważne jednak, aby zmienić proporcje składników:
- ograniczamy azot, który sprzyja bujnemu wzrostowi liści, ale nie kwiatów,
- stawiamy na potas i fosfor, które wzmacniają rośliny, poprawiają ich odporność i wspierają kwitnienie.
Pelargonie, surfinie czy begonie najlepiej nawozić co 7–10 dni, stosując nawozy płynne rozcieńczone w wodzie. W przypadku ziół i warzyw balkonowych warto sięgać po nawozy naturalne, np. biohumus.
Przeczytaj też: Posadziłam kwiaty kwitnące od wiosny aż do jesieni. Mój balkon jeszcze długo będzie kolorowy!
Usuwanie przekwitłych kwiatów sprzyja dłuższemu kwitnieniu
Regularne usuwanie przekwitłych kwiatów to ważny zabieg pielęgnacyjny pod koniec lata. Dzięki temu roślina nie traci energii na zawiązywanie owoców i nasion, przeznaczając ją na tworzenie nowych pąków kwiatowych.
Surfinie, petunie czy werbeny doskonale reagują na lekkie skracanie pędów – szybko się zagęszczają i ponownie obsypują kwiatami.
Przeczytaj też: 3 proste kroki, by zmienić twój balkon w kwiatowy raj. Te zabiegi sprawią, że rośliny będą kwitły całe lato!

i
Ochrona przed chorobami i szkodnikami pod koniec lata
Chłodne wieczory i noce, które występują pod koniec lata, sprzyjają rozwojowi chorób grzybowych, takich jak mączniak prawdziwy czy szara pleśń. Warto działać profilaktycznie i unikać moczenia liści i kwiatów podczas podlewania, zapewniać dobrą cyrkulację powietrza między roślinami i reagować od razu po zauważeniu pierwszych objawów. Pomocne mogą być naturalne opryski, np. z wyciągu ze skrzypu polnego czy czosnku.
Rośliny nadal mogą być atakowane przez szkodniki, np. mszyce, przędziorki czy wciornastki. Najlepiej zwalczać je domowymi preparatami, np. z szarego mydła.
Warto również usuwać żółknące i usychające liście - dzięki temu zmniejszamy ryzyko rozprzestrzeniania się chorób i szkodników.
Zaczynamy przegotowywanie roślin do jesieni
Choć pod koniec lata balkony nadal toną w kwiatach, warto pomyśleć już o nadchodzącej jesieni. Rośliny wrażliwe na chłody i wymagające zimowania w miejscach zabezpieczonych przed mrozem, takie jak oleandry, bugenwille, dipladenie czy cytrusy, dobrze jest zacząć hartować: stopniowo ograniczać podlewanie i powoli przyzwyczajać do przebywania w pomieszczeniach. Dzięki temu przeniesienie ich we wrześniu lub październiku nie będzie dla roślin szokiem.
Koniec lata to dobry czas na zmianę aranżacji balkonu
Koniec lata to dobry czas na zmianę aranżacji balkonu na jesienną. Gdy jednoroczne rośliny kończą kwitnienie i zaczynają tracić urok, można w ich miejsce wprowadzić wrzosy, chryzantemy, astry czy trawy ozdobne, które pięknie prezentują się aż do pierwszych przymrozków.
Przeczytaj też: Co sadzić jesienią na balkonie? Kolorowy balkon nawet w jesienną pluchę!