Po dwóch latach postanowiła, że przygotowane (śmiało można powiedzieć, wymuskane) mieszkanie jest dobrą bazą dla dizajnu. W mieszkaniu przeplatają się dwie barwy: biel i szarość. Uroku dodają wnętrzy srebrne dodtaki. Właścicielka zaprosiła do siebie przedmioty wymyślone przez słynne projektantki. Spodobała jej się myśl, że kobiety projektują dla kobiet. Tylko one potrafią zrozumieć i docenić głęboko ukryte pragnienia. Jedynie one umieją zakląć te pragnienia w misterną wzorniczą formę. W te święta wielkanocne w domu Hanny miejsce stołowego mosiądzu zajęła krucha porcelana, którą dla Rosenthala zaprojektowała Patricia Urquiola. Na zabudowanym tarasie, gdy zacznie się ściemniać, rozbłyśnie lampa projektu Paoli Navone dla włoskiej marki Gervasoni. Jej klosz jest jak kielich kwiatu. Ciekawe, jak w jej świetle będą… pachnieć alpejskie fiołki, hiacynty i narcyzy.

Wiosenny balkon

Balkon to mój wiosenno-letni salonik. Gdy na świecie ciepło, Hanna pija tu popołudniową herbatę. Ceramiczne ptaszki, wiklinowy koszyk i drewniane meble pomagają osiągnąć na tarasie efekt sielskiej atmosfery. Na balkonie jest sporo detali przywiezionych przez Hannę z wiejskiego domu. Różnorodność materiałów, z których zostały zrobione osłonki na doniczki, figurki i świeczniki, jest zamierzona. O każdej porze roku kwitną tu inne gatunki roślin. Wiosną królują wonne hiacynty i krokusy.