Kupione z drugiej ręki mieszkanie wymagało gruntownego odnowienia. W ruch poszły pędzle i mimo że pan domu to złota rączka, więcej prac wykonała sama Marzena! - Nie chciało mi się czekać aż znajdzie chwilę, a poza tym wolałam zrobić wszystko po swojemu. Łukaszowi zostawiłam tylko salon, który zdecydowaliśmy się pomalować farbą-kameleonem, czyli Babim Latem (Dulux) – w zależności od oświetlenia ściany zyskują nieco inny odcień.

Dekoracje wnętrz: kocham mój dom

Od początku wiedziała, jak powinno wyglądać ich mieszkanie, i konsekwentnie realizowała swoje plany dotyczące aranżacji wnętrz. – Powoli kompletowałam meble i dodatki – opowiada pani domu. – Czarne meble na wysoki połysk, stół i krzesła kupiłam na Allegro. Większość drobnych sprzętów także. Niektóre były zniszczone, ale nie zrażałam się tym. Uwielbiam malować, przerabiać, więc wiedziałam, że można przywrócić im świetność. Nie umiem tylko szydełkować, ale kocham rzeczy wydziergane (dlatego bez zastanowienia kupiłam na aukcji szydełkowe ozdoby na choinkę - koronkowe bombki). Choć sporo pracy przede mną, to już teraz mój dom wygląda tak, jak chciałam. Brak komina też nie przeszkodził w zrobieniu kominka (jest elektryczny). Wieczorami włączamy go (nawet latem, bo ma opcję świecenia bez grzania), by stworzyć nastrój i przy kieliszku wina cieszyć się sobą i domem.