Dom wybudował w 1929 r. Stefan Centowski. Zachowały się też stare plany, na których można odczytać nazwisko architekta: Tadeusza Szulca. Centowski był kupcem, można chyba powiedzieć, że obecni właściciele wpisali się w tradycję pierwszych domowników - oni również zajmują się handlem. Sieć sklepów Boutique Pierrot oferuje meble retro i dodatki oraz usługę projektowanie wnętrz.

Projekty wnętrza domu

Dom ma cztery kondygnacje, każda po 140 m2. W sam raz dla dużej rodziny - Ani i Krzysztofa oraz trójki ich dzieci (obecnie trochę tu pusto, bo dzieci uczą się w Anglii). Projekty wnętrza domu zostały tak dobrze zaprojektowane przez pierwszego właściciela, że gospodarze niewiele zmienili. Przenieśli kuchnię z zaplecza na front, do pomieszczenia zdecydowanie większego, a do tego połączonego z jadalnią. Poprzedni układ wnętrz wpisany był w kontekst dwóch oddzielnych ciągów komunikacyjnych - dla państwa i służby. Odizolowana od reszty domu kuchnia miała osobne wyjście na taras, a z tarasu do ogrodu.

Aranżacja wnętrz

Ania lubi eksperymentować z aranżacją wnętrz i wyborem mebli. Pomaga jej to także zawodowo – wie, co oferuje klientom. W kuchni retro gości kolekcja mebli „Lawendowa Prowansja”, którą polubiła także prywatnie. Pośrodku kuchni jest niewielka wyspa z blatem z blachy ocynkowanej. Zabawna lampa nad stołem to również nowość w aranżacji wnętrz – firmy Tassoti. Meble retro są też w pokoju, witryny „Lawendowa Prowansja” zostały sprowadzone z myślą o licznych książkach domowników. W obszernej jadalni dominuje szare drewno. Główną ozdobą wnętrza jest przepiękny surowy (nieimpregnowany) stół retro marki Flamant. Jego blat został wykonany współcześnie, nogi natomiast pochodzą od znacznie starszego stołu przywiezionego z Wietnamu. Krzesła z surowego drewna można kupić w sklepie Boutique Pierrot. Jadalnia to miejsce odświętne, na stole „rządzi” cynowa zastawa: świeczniki, tace, talerze ulubionej marki Krzysztofa - Marinoni.

Meble retro i stylowe wnętrza

Gospodarze, ze względu na profesję, mogą swobodnie wymieniać meble. Nawet więcej - dom stał się swoistym laboratorium, w którym testują nowe kolekcje mebli (w kuchni, salonie, holu „sprawdza się” teraz „Lawendowa Prowansja”). Lubią meble retro. Ostatnimi czasy Krzysztof skupił się na aranżacji przyziemia, wysokiej piwnicy o głębokości zaledwie 1,5 metra (architektowi chodziło o uniknięcie charakterystycznej dla Sołacza wilgoci). Tutaj urządził Studio Meblowe Boutique Pierrot, wygodne zaplecze logistyczne dla sklepów. Tu także powstają projekty i odbywają się spotkania z klientami, którzy chcieliby obejrzeć meble retro w naturalnym domowym otoczeniu. Krzysztof twierdzi, że tak jest wygodniej i... przyjemniej, niż gdyby miał zapraszać ludzi do sklepu meblowego. Nawet tego w Starym Browarze. Małżeństwo Olszewskich dużo czasu spędza w podróżach, głównie służbowych, w poszukiwaniu mebli i dodatków.

Projektowanie wnętrz

Anna Olszewska, współwłaścicielka salonów meblowych Boutique Pierrot: dom na Sołaczu zawsze był moją inspiracją, a jego klasyczne kształty, spokój kompozycji miały wpływ na moje myślenie o architekturze. Wystarczy spojrzeć na stare plany (fragment obok), aby docenić jego nieskomplikowaną urodę znakomicie pasującą do epoki, w której powstał. Również w naszych projektach wnętrz unikam niepotrzebnych, pozornie atrakcyjnych form, kłócących się z urodą prostych i klasycznych rozwiązań. W pracy lubię słuchać ludzi - tego, co mówią i co mi przekazują na rozmaite sposoby. Rozmawiamy swobodnie o marzeniach i planach dotyczących przyszłych mieszkań, domów czy ogrodów. Podczas projektowania wnętrz nie kieruję się modą, nie wsłuchuję w najnowsze trendy, cenię ponadczasową urodę przedmiotów i mebli, nawet tych kuchennych, które często wykonujemy na indywidualne zamówienie.