Łazienka grafitowa

O dostęp do umywalki już się nie muszą kłócić. Ania i Bartek opowiadają o urokach synchronicznego mycia zębów i problemach, jakie czyhają na śmiałków, którzy zamawiają wannę z katalogu.

Łazienka grafitowa
Łazienka grafitowa
Łazienka grafitowa
Łazienka grafitowa
przed Łazienka grafitowa
po Łazienka grafitowa

Łazienka to ważna rzecz. W każdym razie na pewno dla Ani i Bartka, młodego małżeństwa, które w czasie remontu swojego mieszkania poświęciło kawałek sypialni, aby dodać odrobinę przestrzeni łazience. Koncepcja architektoniczna metamorfozy opierała się na zestawieniu dwóch podstawowych odcieni szarości - jasne i ciemne kafelki ścienne wydobywają funkcjonalny podział wnętrza. Rozmieszczenie sprzętów jest bardzo proste - wanna na wprost, wc po lewej stronie i szafka z umywalkami po prawej, a na środku dużo miejsca. A na tym właścicielom bardzo zależało. Dwie umywalki to w naszych mieszkaniach jeszcze rzadkość. - Najpierw planowaliśmy jedną, podwójną - opowiada Ania - ale okazało się, że dwie pojedyncze są tańsze niż jedna dwukomorowa.
W łazience nie ma pralki są za to drzwi prowadzące prosto do maleńkiego pomieszczenia, w którym architektka zorganizowała pralnię. Warto zauważyć, że niektóre detale wynikają tu wprost z architektury wnętrza, np. w pobliżu wanny powstały dwie wnęki - w jednej znalazło się miejsce na przybory do mycia, nad drugą pojawił się gzyms z punktami świetlnymi.

Kłopoty podczas remontu

Biel, błękit i szarość sprawiły, że łazienka wydaje się sterylna. - Zaczęło się od kafelków, a właściwie od dekorów, tych z kółkami. Bardzo się nam spodobały i od tego momentu zaczęliśmy obmyślać całość - wspomina Ania. - Największą porażką było kupowanie wanny. Zamówiliśmy ją na podstawie zdjęcia z katalogu. Kiedy ją rozpakowaliśmy, zapadła długa cisza. To miał być model, który daje się całkowicie zabudować, a tu wystawał rant. Najgorsze, że obudowa z kafelków była przygotowana na inną wysokość. Ekipa remontowa miała łzy w oczach, ale jakoś przeżyliśmy - i oni, i my, i wanna.

Harmonijna kompozycja

Spokojna kolorystyka i umiar w stosowaniu detali tworzą spójną całość. Dekoracje na kafelkach i dodatki - wieszaki, mydelniczki lub ramki nie przytłaczają i nie zaśmiecają wnętrza. Mimo że ani wanna, ani umywalki, ani miska sedesowa nie pochodzą od jednego producenta, zostały tak wybrane, że tworzą spójną całość. Nawet przycisk do spłukiwania wc nawiązuje do formy rysunku na dekorze. Czarno-biała fotografia na ścianie świetnie wtapia się w wystrój łazienki.

Ocena: 0
Tekst: Maria Warecka projekt łazienki: Edyta Głowacka Zdjęcia: Mariusz Bykowski

POLECANE ARTYKUŁY