Nauka szycia wymaga entuzjazmu i cierpliwości, trzeba robić swoje mimo popełnianych błędów, uczyć się na nich, a doświadczenie przyjdzie z czasem. Moje pierwsze „wytworki-potworki” ubawiłyby do łez każdą krawcową. Teraz szyję poszewki, zasłony, podkładki pod talerze, lalki i ubranka dla nich, które wciąż odbiegają od ideału, ale ciągle się uczę. Na ogół są to moje pomysły, ale niekiedy inspirują mnie blogi wnętrzarskie. Pomysł na szycie dodatków do dekoracji wnętrz, a później przerabianie mebli wziął się stąd, że nie było w Polsce sklepów z tego typu rzeczami, które odpowiadałyby mi stylem. To prawda, że potrzeba jest matką wynalazków - opowiada Sylwia.

Stylowe meble i dekoracje wnętrz

Sylwia kupuje meble stare lub nowe, ale tanie. Bo tylko wtedy nie żal jej z nimi eksperymentować. Kocham stare domy skandynawskie i polskie dworki. Aranżacja kuchni to wypadkowa tej miłosci. Szafki zamówione w osiedlowym sklepie nakryła dębowym, olejowanym blatem. Jest miły w dotyku. Płytki (Vives Mugat) jak kafle ze starego pieca podkreślają rustykalny charakter wnętrza kuchni, podobnie jak bateria (Allegro.pl). Chlebak odświeżyła białą farbą, zmieniła uchwyt, by pasował. Wiszącą półkę na przyprawy zrobiła sama. Słoiczkom po kawie wystarczyło dorobić „czapki” z płótna i sznurka.

Pasja szycia: szycie jest piękne

Kącik do szycia właścicielka urządziła w pokoju najmłodszej córki. Tkaniny kupuje w ciucholandach, internecie i IKEA, bo w sklepach z materiałami rzadko trafiają się ładne bawełna czy len. Z lumpeksowych prześcieradeł uszyła nową pościel do wózka dla lalek, a także same lalki (śliczne szmacianki dostaje też od przyjaciółek). Szyje cudeńka z lumpeksowych szmatek.