Nowe DNA - wywiad z Tomkiem Rygalikiem

2019-08-23 11:34 Iwona Ławecka-Marczewska
Hokery UXI
Autor: archiwum prasowe Tomka Rygalika „UXI”, proj. dla Paged. Hokery z kolekcji, w której są także krzesła i fotele. Krzyżowa konstrukcja mebla jest wykonana z prostych elementów drewnianych, oparcie zintegrowane z podłokietnikami.

Tomek Rygalik, projektant, doktor sztuki, wykładowca na Wydziale Wzornictwa ASP w Warszawie, od niedawna dyrektor artystyczny Inspirium, opowiada nam o strategii marki, pierwszych stworzonych przez niego kolekcjach, własnej marce TRE Product i współpracy z producentami mebli. Rozmawiamy w przededniu jesiennych premier Inspirium, na które branża wnętrzarska czeka z ciekawością.

Iwona Ławecka-Marczewska: Od czego zacząłeś pracę dla Inspirium?

Tomek Rygalik: Od analizy zasobów. Skoncentrowałem się na wartościach, na których można zbudować interesującą wzorniczo ofertę. Poznałem ludzi z różnych działów, co zaowocowało głębszym rozumieniem firmy i stanowi dobry początek budowania zespołu.

I.Ł.-M.: Z jakimi meblami wystartujecie?

T.R.: Zaczynamy od rodziny krzeseł i dwóch kolekcji sof. Projekt pierwszej kolekcji sof jest innowacyjny, mocny wizerunkowo, odważny. Pracujemy nad całkowicie rewolucyjną konstrukcją. Meble z drugiej kolekcji są bardziej konwencjonalne: modułowe, o dość klasycznej formie. Krzesła systemowe, tapicerowane, będą miały identyczne siedziska, ale różne stelaże.

I.Ł.-M.: Jakie będzie nowe DNA marki Inspirium? 

T.R.: Inspirium to relatywnie młoda marka, która osiągnęła już wiele: zaawansowaną technologię produkcji, znakomitą jakość i komfort mebli. Traktuję to jako bazę do tworzenia oryginalnego, świeżego designu.

I.Ł.-M.: Wykształciłeś wielu wspaniałych młodych projektantów. Czy to z nich będziesz rekrutował członków zespołu?

T.R.: Podobnie jak w innych firmach, które prowadziłem, proces konsekwentnego wdrażania nowego DNA marki odbywa się etapami. Wstępny już omówiłem. Po nim przychodzi czas na koncepcyjne wypracowanie języka wzorniczego, co realizuję z zespołem Studia Rygalik. Życzeniem właścicieli Inspirium było, żebym sam zaprojektował pierwsze modele, stworzył rodziny mebli, które ukonstytuują DNA tej wciąż młodej marki. W procesie jej kształtowania będzie dużo zmian i zwrotów akcji. W kolejnych etapach przyjdzie czas na współpracę z innymi projektantami, uznanymi twórcami i adeptami projektowania z Polski i z zagranicy. 

Tomek Rygalik przy pracy
Autor: archiwum prasowe Tomka Rygalika TAK POWSTAJE KOLEKCJA DLA INSPIRIUM Projektant podczas pracy w fabryce w Żywcu nad prototypem jednej z nowych sof Inspirium. Właścicielem marki jest firma Kaza Design prowadzona przez Monikę Struską i Tomasza Matejczyka, którzy – komentując w wywiadach powierzenie Tomkowi Rygalikowi funkcji dyrektora artystycznego – podkreślają, że „stawiają na oryginalne polskie wzornictwo”