Duński design inspiruje, a styl vintage wciąż jest bardzo popularny. Oryginalne projekty mają jednak swoją cenę. Kochając zmiany i metamorfozy we wnętrzach, z odrobiną wyobraźni pokusić się możemy o własny projekt designerskiej komody! Zobaczcie jak na urodzie zyskała zwykła biała szafka, którą potraktowano z czułością kolorem i pomysłem. Oto sprawozdanie z metamorfozy zwykłej szafki w meble w stylu skandynawskim!

Nowe życie szafki: baza i komponenty

Do dyspozycji mamy zwykłą, białą szafkę typu "słupek" z płyty MDF. W każdym domu znajdzie się coś podobnego (fragment zabudowy kuchennej, regału na książki, ex-szafka na buty itp...). Jej poziomy układ zainspirował do pierwszej odsłony metamorfozy - przemiany szafki w komodę. Kolejne komponenty to wynikowa pierwszej decyzji. Dosztukować trzeba było metalowy stelaż (na podobnych montowano grzejniki konwektorowe, można poszukać podobnych w internecie), drewniane półki (czasem są już w komplecie z oryginalnym słupkiem) oraz dwie retro szuflady ze starego biurka, kredensu czy bibliotewcznej szafy (np. na fiszki - ponowne odesłanie do aukcji w internecie). Odrobina farby (najlepiej kredowej - do każdej powierzchni, bez szlifowania, w przyjemnych pastelowych kolorach o matowym wykończeniu) i zabieramy się za komponowanie nowej wersji starego mebla!

Czytaj też: Odnawianie starych mebli

Nowe życie szafki: designerska komoda ZRÓB TO SAM

Najważniejszy korpus, czyli nasza podstawa ze starej szafki, wymagał odświeżenia. Po umyciu szafki wodą z płynem do naczyń, delikatnym przeszlifowaniu nierówności, uzupełnieniu ubytków mebla (np. kitem do drewna), odpyleniu wilgotną ściereczką i dokładnym jej osuszeniu, mogliśmy przejść do nałożenia pierwszej warstwy farby kredowej. Pamiętać należy, że każda zaszpachlowana kitem niedoskonałość mebla musiała zostać wyrównana papierem ściernym (przed nałożeniem farby) - gwarantuje to równą powierzchnię odnawianego mebla. W naszym przypadku uzupełnialiśmy jedynie otwory po wcześniejszych półkach w meblu, ale mogą to też być uszczerbki w płycie lub okleinie.

Farbę kredową na powierzchni mebla nakładać możemy za pomocą małego wałka malarskiego (duże powierzchnie blatu, półki, boki szafki) i pędzla (narożniki i styk). Dla zwiększenia efektu głębi, wnętrze połowy mebla pomalowane zostało na grafitowy odcień szarości. Malując wnętrze komody zabezpieczono taśmą malarską zewnętrzne ranty mebla. W drugiej kolejności pomalowano korpus - tym razem na klasyczną biel (chociaż gołębi odcień szarości to niezgorszy pomysł na korpus). Metalowa podstawa również zyskała nowy kolor - głębokiego antracytu. Drewniane szufladki "z odzysku" (dopasowane wymiarem do gabarytów komody - trzeba trochę poszukać, ale jest to wykonalne) zyskały delikatny szlif pielęgnacyjny. Oczyszczone z niedoskonałości, umyte i dokładnie wysuszone, można zabezpieczyć bezbarwnym woskiem do drewna. Możemy wymienić uchwyty szuflad, jeśli pierwotne się nie zachowały lub są za mało spatynowane. Do wysokości retro szuflad dopasujmy wysokość półki, montując ją niesymetrycznie względem drugiej połówki designerskiej komody (na dedykowanych półkom, wkręcanych wspornikach lub klasycznych kołeczkach).