Przydomowe i balkonowe szklarnie pomieszczą nie jeden rodzaj sadzonek. Popularne zioła i przyprawy, dodawane chętnie do własnoręcznie przygotowywanych potraw, warto mieć zawsze świeże i pod ręką. Kto z nas nie lubi zapachu świeżej bazylii, oregano, tymianku, rozmarynu czy prawdziwego afrodyzjaku – lubczyku? Popularyzacja zielników w kuchni i na balkonie sprzyja kulinarnym eksperymentom. Jak nie pogubić się w zielonym gąszczu podobnie wyglądających z pozoru listków? Mamy na to sposób. I to w dodatku ekologiczny.

EKO patyczki do domowego zielnika: ZRÓB TO SAM

Do wykonania tego niezwykle praktycznego sposobu na skatalogowanie domowych ziół wykorzystamy patent mojej Mamy. Wystarczą nam najprostsze, drewniane... patyczki po lodach. Zbierając je sukcesywnie po każdorazowej konsumpcji pysznej bomby kalorycznej na patyku, uzbierać możemy prawdziwą ich kolekcję. Uzbrojeni w drewniane patyczki, potrzebować będziemy jeszcze czarnego cienkopisu.

EKO patyczki do domowego zielnika: KROK PO KROKU

Zbierz wszystkie patyczki i nazwy zasianych i posadzonych ziół i przypraw. Następnie cienkim cienkopisem podpisz patyczki zaczynając od jednej skrajnej strony. Staraj się nie przekraczać napisu ponad połowę długości patyczka – jego druga część znajdować się będzie w ziemi. Warto napisy wykonać w zdobnej czcionce, co podbije wrażenie retro – zielnika. Następnie wystarczy już tylko wetknąć patyczki nie zapisaną stroną w doniczkę z konkretną rośliną, bądź w wyznaczone w skrzynce miejsce dla poszczególnych ziół. Nasz katalog ziół jest gotowy!

UWAGA! Jeśli hodujesz zioła na balkonie lub pod gołym niebem, warto zabezpieczyć napisy wykonane cienkopisem przed rozmazaniem. Do tego celu użyj lakieru do drewna, lub... bezbarwnego lakieru do paznokci. Wystarczy pomalować wyłącznie stronę z napisem. Dzięki temu, mimo opadów, napis na patyczku pozostanie nienaruszony!