Stylowa toaletka to marzenie większości kobiet. Krótkie spojrzenie w lustro, poprawienie fryzury, makijażu, przegląd perfum, dobranie biżuterii i już jesteśmy gotowe! Jak w ogóle można obejść się bez toaletki? No właśnie... rezygnacja z toaletki następuje zazwyczaj na skutek koniecznego kompromisu w zestawie my-kontra-metraż. Pakowna komoda jest jednym z najczęściej wybieranych mebli do sypialni. Niepozorne jej gabaryty skrywają w sobie nie raz przepastne pokłady archiwizacyjne. Żaden mebel tak doskonale nie segreguje bielizny, koszulek, halek czy apaszek. Często też to, czego nie zdołaliśmy „upchnąć” w szafie, znajduje swoje docelowe miejsce w dolnej szufladzie pakownej komody. Jak zatem wybrnąć z decyzji pomiędzy tak niezbędnymi kobiecej duszy meblami w aranżacji sypialni? Jak zwykle z pomocą przychodzi Kreatywność!

Aranżacja sypialni: komoda w roli toaletki

Komoda w roli toaletki to doskonałe rozwiązanie dla duszy rozważnej, jak i romantycznej. Co sprzyja temu wyborowi?

Wysoka komoda jako toaletka

Wysoka komoda z głębokimi szufladami doskonale sprawdzi się w wąskiej przestrzeni sypialni. Aby jej blat spełnił również swoja funkcję toaletki, zawieś na ścianie nad blatem lustro i zainwestuj w wysoki stołek barowy (może być z tapicerowanym siedziskiem, stylowy, bardziej pokojowy). Jeśli wybierzesz lustro z podświetleniem LED, nie musisz się już dodatkowo martwić o źródło światła niezbędne do wykonania poprawek w makijażu. Jeśli dusza romantyczki wygrała i wybór padł na stylizowane lustro z fazami bądź barokizujące, w mięsistych złotych ramach – obmyśl jeszcze strategię oświetlenia. Może być to lampa wisząca, umieszczona centralnie nad komodą, choć ta nie da dostatecznie dobrej wiązki światła bezpośrednio na twarz. Mogą być to kinkiety w postaci np. wzdłużnych listew z żarówkami z przydymionego szkła. Wówczas stworzymy iluzję teatralnej garderoby w aranżacji naszej sypialni. Celnym rozwiązaniem będzie też całkiem współczesny kinkiet do czytania, ukierunkowany z jednej strony lustra bezpośrednio na twarz. Generalną zasadą będzie jednak zasada równowagi: bogata rama lustra - skromne oświetlenie; lustro bez ram i z fazami – kinkiet może grać pierwsze skrzypce. Kwestia wysokiego stołka barowego (tzw. hokera) rozwiązuje nam kłopot związany z wysokością komody. Wdrapując się na stołek, znajdujemy się na dostatecznej wysokości, by mieć swobodny dostęp do lustra i akcesoriów znajdujących się na blacie komody (biżuterii, perfum, kosmetyków itp.).

Niska komoda jako toaletka

Niska a szeroka komoda to bajkowe rozwiązanie do sypialni na poddaszu. Umieszczona na niewysokiej ściance kolankowe, tuż pod oknem, stanie się atrakcyjna zabudową ścienną z jednocześnie łatwym dostępem zarówno do akcesoriów ustawiony na jej blacie (szkatułek, stojaków na biżuterię, lustra na nóżce) jak i światła dziennego, padającego wprost z okna powyżej. Niska komoda daje możliwość ustawienia na niej średniej wielkości lustra lub (najlepiej) niewielkiego zwierciadełka w ciekawej, posrebrzanej ramie na dedykowanej nóżce. Dobrze sprawdzi się też lusterko wolnostojące, podświetlane ledami. Niski pułap i długi blat to znakomite miejsce na kolekcję szkatuł z biżuterią bądź wystawki perfum (np. na kręcącej się wokół własnej osi okrągłej desce do podawania serów – dla łatwiejszego dostępu do ulubionego flakonika). Im większa powierzchnia blatu nad komodą, tym więcej możliwości aranżacji w stronę toaletki. Swoje miejsce znaleźć tez tam mogą kosze z kosmetykami czy rodzinne zdjęcia.