Sztukaterie: ozdoba ścian

Tradycyjne sztukatorstwo odchodzi w zapomnienie. Do dekoracji wnętrz wybiera się raczej gotowe elementy sztukateryjne. Sztukaterie są lżejsze, tańsze i precyzyjniej wykończone, wykonane ze styropianu lub z pianki poliuretanowej, coraz częściej zdobią wnętrza i elewacje dworków i rezydencji. Tradycyjne sztukaterie są z gipsu.

Sztukaterie: ozdoba ścian
Sztukaterie: ozdoba ścian

Sztukatorstwo, czyli umiejętność zdobienia wnętrz i elewacji dekoracyjnymi wyprawami plastycznymi i elementami rzeźbiarskimi pochodzi od włoskiego słowa stucco. Tak w renesansie nazywano sztukaterie z zaprawy składającej się z wapna, zmielonego marmuru, gipsu oraz kleju. Dzięki dużej plastyczności materiału można z niego wykonywać dowolne detale i elementy.
Od renesansu, który naśladował formy wykonywane w czasach antyku z litego kamienia, stiukowe dekoracje stopniowo zyskiwały na popularności, aby osiągnąć największy rozkwit w okresie baroku i rokoka. Używane do dziś wzory tradycyjnych elementów zdobniczych pochodzą z opracowań ksiąg rzymskiego architekta Witruwiusza, dokonanych na początku XVI wieku przez Andrea Palladio i Vignolę. Każda z grup zawodowo zajmująca się tym tematem korzysta z nich, stosując charakterystyczne dla siebie nazewnictwo. Żargony sztukatorów, konserwatorów czy historyków sztuki często są skrajnie odmienne - trudno nie pogubić się w gąszczu nazw określających często jeden i ten sam motyw.

Sztukaterie

Różnorodnymi wzornikami wykrawa się z miękkiego gipsu ozdobne profile. Zbyt długie listwy sztukatorskie najczęściej odkształcają się podczas procesu wysychania. Dlatego korzysta się z krótszych odcinków, dopracowując je już po zamontowaniu.

Zarówno konserwatorzy zajmujący się restauracją zabytkowych rzeźb, jak i sztukatorzy zrzeszeni w cechu zazdrośnie strzegą swoich tajemnic, często przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Nie ukrywają za to licznych zalet tego wdzięcznego i stylowego surowca, podkreślając różnorodność jego zastosowań.

Ocena: 0
Tekst: Katarzyna Wilk-Żamojda Zdjęcia: Marcin Czechowicz, Konrad Kalbarczyk

POLECANE ARTYKUŁY