Sprzety i meble, które postarzały się przed chwilą, i te z odzysku często mieszkają pod jednym dachem, nadając domom szlachetny, sędziwy wygląd. Uzupełniają wystrój wnętrz tradycyjnych, a nowoczesnym potrafią dodać przytulności.  Stare-nowe są cegły, płytki, drewniane podłogi, okna, drzwi...

Postarzane deski podłogowe: postaw na dąb

Najlepsze efekty można osiągnąć, postarzając drewno dębu, ponieważ ma wyraźny rysunek słojów i zawiera dużo tanin, które pod wpływem różnych związków chemicznych zmieniają barwę drewnianych włókien. Można zmienić kolor drewna (wybielanie, przyciemnianie, nasycenie różnymi barwami), ale też podkreślić usłojenie – wybielając ciemniejsze obszary albo je przyciemniając – a nawet uzyskać obraz usłojenia odwrotny do pierwotnego. W przypadku wybarwiania nawet produkcja fabryczna pozwala otrzymać unikalny wygląd drewna – gwarantuje go niepowtarzalny rysunek usłojenia.

Fabrycznie patynowane są najczęściej deski podłogowe – lite albo warstwowe. Z reguły ich cena jest o 10-20% wyższa od tych wyglądających na młodsze.

Postarzane deski podłogowe: drewno po przejściach

Inny sposób na dodawanie drewnu lat to mechaniczne uszkadzanie go – obijanie, heblowanie, skrobanie. Są one wykonywane jedynie na skrzętnie wybieranych elementach – nie powinny być powtarzalne. Taki efekt tym razem gwarantuje ręczna praca. Właśnie dlatego najwięcej zapłacimy za deski uszkadzane w ten sposób – 600-1000 zł/m2. Najdroższe są drewniane podłogi, których „starość” to efekt mozolnych zabiegów – mające poszarpane krawędzie, powybijane sęki i zrobione wgłębienia.

Uwaga: Postarzane drewno zabezpieczone olejem albo olejem z dodatkiem wosku wraz z upływem czasu starzeje się – pokrywa patyną. Staje się jeszcze piękniejsze, a jego starość bardziej wiarygodna.