Czy wiecie, że pepitka pochodzi ze Skandynawii? Okazuje się, że prawie wszystko co ponadczasowe, ma związek ze stylem skandynawskim. Początkowo wzór przypominał przekrzywiona kratkę. Obecnie tkaniny obiciowe w pepitkę są coraz bardziej popularne. Pepitkę udoskonalono w siedemnastym wieku w Szkocji, na tradycyjnych tweedowych pledach. Szkoccy pasterze wykorzystywali je do przenoszenia jagniąt oraz jako okrycia wierzchnie dla siebie. Z czasem kurza stopka zaczęła być coraz bardziej popularna wśród mieszkańców wsi i miast, aby w dziewiętnastym wieku wypłynąć jako motyw nieformalnego stroju klasy wyższej.

Zobacz też: wybieramy krzesła do jadalni >>>

Dopiero Książę Walii wprowadził pepitkę na salony, kiedy to zaczął pojawiać się na oficjalnych uroczystościach w garniturze w drobniutką, czarno-białą kurzą stopkę.  Rozkwit pepitki przypada na lata 20. dwudziestego wieku i trwa do lat 50. Wtedy to staje się wzorem kojarzącym się z luksusem i elegancją. Także w aranżacjach salonów. Czasem pojawiają się kolorowe wersje psiego zęba jednak cały czas najpopularniejsza jest podstawowa wersja pepitki czyli specyficznego czarno-białego wzoru.

Tkanina obiciowa w pepitkę na krzesłach, fotelach i ławkach

Pepitka zaczęła się pojawiać na obiciach mebli w latach 50. Można było ją zobaczyć na siedziskach krzeseł, foteli  i na poszewkach poduszek. Na fotelach wzór psiego zęba często pojawiał się tylko na oparciu lub siedzisku. Uzupełniany był gładką tkaniną, zazwyczaj czarną. Kurza stopka jako tkanina obiciowa najlepiej prezentuje się na meblach niewielkich i lekkich optycznie. Stąd tak wielki powrót pepitki teraz, kiedy moda na styl retro wciąż figuruje w tendencji zwyżkowej. Polujemy na krzesła i fotele z tamtych lat i odnawiając je obijamy je właśnie tkaninami z wzorem w ponadczasową już czarno–białą kurzą stopkę.

Zobacz też: tkaniny obiciowe na meble do salonu >>>