Czasem każdy z nas musi w domu posiedzieć nad dokumentami, rachunkami itp. Jedni mają do tego przystosowane miejsce – gabinet lub kącik do pracy, inni korzystają ze stołu jadalnianego lub kuchennego. Ci pierwsi zazwyczaj inwestują wtedy w porządne krzesło biurowe, obrotowe, z regulowanym siedziskiem, oparciem i podłokietnikami. Ci, którzy sporadycznie spędzają czas w ten sposób w domu albo w ogóle nie kupują krzesła biurowego, zastępując je krzesłem stołowym lub pozwalają sobie na przykład na klasyk designu, który nie zawsze jest super wygodny, ale zazwyczaj jest piękny.

Krzesło do gabinetu: uroda czy wygoda krzesła?

Oczywiście, że i jedno i drugie jest ważne. Czasem jednak funkcja krzesła jest ważniejsza niż estetyka. Chociaż wiodące firmy zwracają uwagę i na wygodę siedzącego i na wygląd krzesła. Na pewno Ci, którzy pracują w domu i spędzają dużo czasu w gabinecie, tak jak w biurze, potrzebują krzesła ergonomicznego, z możliwością regulacji wysokości siedziska, odchylenia oparcia czy wysokości podłokietników. Naprawdę warto postarać się o takie krzesło – kręgosłup będzie nam dozgonnie wdzięczny. Czasem, na rynku, pojawiają się siedziska nietypowe, bez oparcia, wymagające od siedzącego utrzymania równowagi i stałego balansowania – według fachowców odciąża to kręgosłup. Natomiast ci, którzy spędzają czas w domu nad dokumentami sporadycznie, a mają do tego specjalne miejsce – kącik do pracy lub biurko w przestrzeni dziennej mieszkania, decydują się na zakup krzesła stylowego. Czasem jest to współczesny klasyk designu – krzesło jednoczęściowy odlew z tworzywa, czasem krzesło na drucianych nogach, kiedy indziej piłka zdrowotna lub skandynawski „klęcznik”. Wielbiciele klasyki wybierają fotele stylowe, jakby wzięte prosto z dziewiętnastowiecznej biblioteki lub kapitańskie.