Czy biokominki są bezpieczne? Poznaj różnice między modelami automatycznymi a manualnymi

W przeszłości brak komina czy mieszkanie w bloku przekreślało szansę na posiadanie kominka. Sytuacja zmieniła się, gdy na rynku pojawiły się urządzenia na etanol. Można je zainstalować praktycznie wszędzie, gdyż nie wymagają podłączenia systemów odprowadzania spalin czy wentylacji. Można się jednak zastanawiać, czy urządzenia tego typu są bezpieczne.

Kula ognia powstala po dolaniu chlodnego paliwa do goracego kominka manualnego
Wrzący etanol w palenisku biokominku manualnym
Niekontrolowana i wysoka temperatura paleniska manualnego
Deformacja paleniska pod wplywem wysokiej temperatury
Niestabilny i nierownomierny plomien w palenisku manualnym

Bezpieczeństwo zależy oczywiście od ich konstrukcji i wykorzystanej technologii. Na rynku dostępne są dwa rodzaje biokominków – manualne i automatyczne. Jak się jednak okazuje, bezpieczne są wyłącznie kominki automatyczne z technologią spalania oparów.

 

Biokominki manualne – rynienka z podpalonym paliwem

Rozwój biokominków na etanol rozpoczął się od wprowadzenia tzw. produktów manualnych. Takie urządzenia to nic innego jak zwykły metalowy zbiornik, do którego ręcznie nalewa się paliwo a następnie podpala. Konstrukcja jest prosta, ale stwarza różne niebezpieczeństwa. Łatwo popełnić błąd przy ich obsłudze, np. można nie zauważyć rozlanego etanolu lub niechcący dolać paliwa do niewygaszonego płomienia. Gdy resztki etanolu wypalają się na dnie rynienki, płomień jest praktycznie niewidoczny. Dodatkowo należy uważać, aby kominek zbyt się nie nagrzał, ponieważ może dojść do zagotowania paliwa. Pryskający i wrzący etanol stwarza ryzyko oparzeń a nawet pożaru.

NIE PRZEGAP

Najwięcej wypadków ma miejsce przy uzupełnianiu paliwa. W obszernym raporcie Glö∂ R&D Ethanol and Methanol Burn Risks in the Home Environment opublikowanym w listopadzie 2018 w Niemczech opisuje się między innymi przypadek 28-letniego Australijczyka, który doznał rozległego poparzenia w wyniku wybuchu ognia w trakcie ręcznego dolewania paliwa do kominka, który wydawał się wygaszony. W rzeczywistości na dnie zbiornika wciąż palił się mały i niewidoczny gołym okiem płomień. Odnotowane przypadki zawsze związane są z używaniem biokominków manualnych z otwartym zbiornikiem zawierającym płynny etanol.

Automatyczne biokominki na etanol eliminują ryzyko

Ciekawym rozwiązaniem są automatyczne biokominki etanolowe sterowane przez wbudowany komputer. Na uwagę zasługują urządzenia oparte na nowej technologii spalania oparów o nazwie BEV (Burning Ethanol Vapours). W tym rozwiązaniu paliwo zamknięte jest w odseparowanym zbiorniku wewnątrz urządzenia, skąd za pomocą pompy dostarczane jest do akceleratora oparów. Pod wpływem temperatury etanol zaczyna parować i ulatniać się przez perforacje w palenisku. Zapłon paliwa następuje za pomocą żarnika, kilka milimetrów ponad górną powierzchnią palnika, dzięki czemu płomień ma pełny dostęp do tlenu a opary są całkowicie spalane. Pozwala to uniknąć powstawaniu przykrego zapachu, co ma miejsce w przypadku kominków manualnych. Technologia sprawia, że płomień nie ma bezpośredniego kontaktu z płynnym paliwem i może być szybko zagaszony poprzez zamknięcie dopływu oparów ponad palenisko.

 

Pełna automatyzacja tego typu urządzeń pozwoliła na zastosowanie elektronicznej obsługi kominka. Za pomocą pilota lub panelu sterowania możemy odpalić, wygasić lub zmienić wysokość ognia. Urządzenia wyższej klasy oferują również możliwość sterowania smartfonem lub poprzez system domu inteligentnego.

Do uzupełnienia paliwa używa się elektrycznej pompki, która dozuje odpowiednią ilość etanolu i przerywa pracę w momencie zapełnienia zbiornika, bez jakiegokolwiek ryzyka przelania. Specjalne zabezpieczenie wlewu blokuje możliwość dolania paliwa do włączonego lub jeszcze nagrzanego urządzenia. To rozwiązanie w dużej mierze ogranicza kontakt użytkownika z paliwem.

 Uzupełnianie paliwa w biokominku automatycznym.

Uzupełnianie paliwa w biokominku automatycznym.

Fot. mat. pras. Planika

Nie wszystkie biokominki są sobie równe

Niektóre biokominki mylnie nazywane są automatycznymi, gdyż w rzeczywistość niewiele różnią się od ich manualnych wersji. Dodanie iskrownika powodującego zapłon paliwa lub zainstalowanie zwykłej pompy perystaltycznej nie jest równoznaczne z automatyzacją procesu spalania. Palenisko kominka to w dalszym ciągu rynienka wypełniona płonącym, płynnym etanolem. Po nagrzaniu się, urządzenie jest równie niebezpiecznie i stwarza te same zagrożenia, co kominek manualny. Pamiętajmy więc, że biokominek automatyczny musi wykorzystywać technologię spalania oparów BEV. Dlatego zawsze warto zweryfikować, co tak naprawdę oferuje dane urządzenie.

W biokominkach automatycznych z technologią spalania oparów, cały proces jest pod pełną kontrolą systemów elektronicznych. Jeśli temperatura paleniska wzrośnie powyżej określonego poziomu, wysokość płomienia zostanie zmniejszona. Poza tym procesor komunikuje się z czujnikami i jest w stanie natychmiastowo wygasić płomień w przypadku wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości, np. jeśli dojdzie do rozlania paliwa, trzęsienia ziemi lub gdy zabraknie prądu. Biokominki automatyczne mają dodatkową przewagę – dzięki kontrolowanej temperaturze paleniska mogą być zainstalowane nawet w zabudowach z materiałów łatwopalnych (np. drewnianych). Dzięki temu nadają się do miejsc o podwyższonych wymogach bezpieczeństwa, czyli przestrzeniach publicznych, hotelach a nawet na jachtach.

 Biokominek automatyczny Decoflame

W przypadku biokominków automatycznych (na zdj. model sterowany przez aplikację mobilną) proces spalania jest w pełni kontrolowany i wygodny.

Fot. Decoflame, materiały prasowe

Automatyczny ogień otwiera nowe możliwości

Jak widać, o bezpieczeństwie biokominków decyduje wykorzystana technologia oraz jakość procesu spalania. Kategorycznie unikajmy kominków, w których manualnie uzupełniamy paliwo oraz tych, w których płomień znajduje się bezpośrednio na powierzchni płynnego etanolu.

Chociaż automatyczny ogień jest stosunkowo nowym rozwiązaniem, zyskał już dużą popularność wśród architektów. Co więcej, w dobie zwiększonej świadomości o ekologii, paleniska etanolowe wydają się być rozsądnym wyborem. Nie generują dymu oraz sadzy, nie zanieczyszczając powietrza spalinami. Jeśli zastanawiasz się nad zakupem kominka lub nie masz ochoty modyfikować swojego domu lub mieszkania, z pewnością powinieneś rozważyć wybór biokominka automatycznego. Gdy chodzi o zdrowie i bezpieczeństwo, warto jest poświęcić chwilę, aby wybrać sprawdzone i pewne rozwiązanie!

Ocena: 5
Zdjęcia: Decoflame, materiały prasowe

POLECANE ARTYKUŁY