Jak przechować rośliny balkonowe przez zimę?

Jak przechować rośliny balkonowe przez zimę? To pytanie zadaje sobie wielu właścicieli ukwieconych w sezonie balkonów. Podpowiadamy, jakie kwiaty balkonowe można i warto przechować do następnego sezonu i jakie warunki zapewnić im podczas przechowywania.

Datura
Pelargonie bluszczolistne
Fuksja
Oleander
Pelargonie

Gdy na dworze robi się coraz chłodniej, a dzień jest coraz krótszy, to znak, że nadchodzi jesień. Czas pomyśleć o roślinach, które w sezonie zdobiły nasze balkony i tarasy. Wśród nich są rośliny wieloletnie, które ze względu na swoje wymagania nie przetrwają naszych mroźnych zim na zewnątrz. Pozostawione na zimę na dworze giną, gdy temperatura spadnie poniżej 0 st. C. Niektóre z nich można przechować do następnego lata.
Aby te rośliny posłużyły nam do dekoracji balkonu w kolejnym sezonie, trzeba je zabrać z dworu jesienią (przed przymrozkami) i przechować przez zimę w pomieszczeniach widnych i zabezpieczonych przed ujemną temperaturą.

>>Przeczytaj też: Rośliny na balkon i taras: modne rośliny, które tworzą klimat miejsca

Pamiętaj!

Rośliny balkonowe przeznaczone do przechowywania od drugiej połowy sierpnia do końca września nawozimy dawką nawozu o połowę mniejszą niż latem – w ten sposób będą się przyzwyczajać do zimowego spoczynku.

Do zimowego przechowywania przeznaczamy tylko rośliny zdrowe. Jeśli zauważymy na kwiatach szkodniki albo oznaki chorób, lepiej pozbądźmy się tych egzemplarzy.

Rośliny balkonowe, które można przechować przez zimę

  • Pelargonie – możemy przechować przez zimę całe rośliny w skrzynkach. Dobrym rozwiązaniem jest pozyskanie sadzonek z tych roślin (zwanych matecznymi) – to z nich w przyszłym sezonie rozwiną się młode, obficie kwitnące egzemplarze.
  • Begonie bulwiaste – przechowujemy same bulwy. Po pierwszym przymrozku należy bulwy wyjąć z pojemników, w których rosły na balkonie bądź tarasie, oczyścić je z resztek podłoża i przełożyć do skrzyneczki przesypując torfem lub piaskiem. Bulwy begonii można przechowywać w ciemności, ale koniecznie w chłodzie. Sadzimy je do nowych pojemników w połowie lutego i od tego czasu przechowujemy w pomieszczeniu chłodnym, ale już widnym.
  • Fuksje – zanim nadejdą przymrozki, trzeba rośliny przenieść z balkonu czy tarasu do jasnego pomieszczenia, w którym temperatura wynosi około 10 st. C i ograniczyć podlewanie. Pędy fuksji można skrócić albo jesienią, albo w lutym. Od marca możemy przenieść roślinę do pomieszczenia o temperaturze pokojowej i zacząć obfitsze podlewanie.
  • Datury – jesienią, jeszcze przed pierwszymi mrozami, należy rośliny wnieść do domu. W listopadzie datury przycinamy przynajmniej o 1/3 długości pędów i umieszczamy w chłodnym (5–10 st. C) pomieszczeniu, które może być zacienione, gdyż datury tracą liście na zimę. Roślinę podlewamy rzadko, dbając jednak, by ziemia w doniczce całkowicie nie przeschła – tak roślina przechodzi okres spoczynku. W lutym, gdy roślina rozpoczyna wzrost, przenosimy ją do widnego pomieszczenia i zwiększamy częstotliwość podlewania..
  • Lantany – jesienią, przed przymrozkami, należy przenieść rośliny do widnego pomieszczenia o temperaturze około 10 st. C, wcześniej skracając jej pędy o 1/3 lub nawet o połowę (taki zabieg przyczyni się do lepszego rozkrzewienia egzemplarza). W marcu można przyciąć ponownie ewentualne zimowe przyrosty, przenieść do pomieszczenia o temperaturze pokojowej, ustawić w najjaśniejszym miejscu i zacząć obficiej podlewać.
  • Plektrantusy – jeśli chcemy przechować rośliny do następnego sezonu, należy zabrać je z dworu przed pierwszymi przymrozkami, skrócić znacznie pędy (o 1/3–1/2 długości) i przenieść do widnego, chłodnego pomieszczenia, w którym temperatura wynosi 10–15 st. C.
  • Oleandry – zabieramy z dworu przed pierwszymi przymrozkami i wstawiamy do widnego, ale chłodnego pomieszczenia, w którym temperatura wynosi 5–8 st. C (temperatura pokojowa jest dla oleandra stanowczo za wysoka – roślina zaczyna wtedy wypuszczać cienkie, poskręcane i blade liście). W połowie lutego możemy przenieść rośliny do domu i postawić je w najjaśniejszym miejscu pokoju. Zaczynamy normalnie podlewać i od kwietnia raz w tygodniu zasilamy nawozem.
  • Mandewille (dipladenie) – jesienią rośliny należy mocno przyciąć i przenieść do widnego pomieszczenia o temperaturze 12–15 st. C. W lutym należy przyciąć, aby pobudzić rośliny do rozkrzewienia się.

 

Jak pielęgnować rośliny balkonowe podczas przechowywania?

Niska temperatura podczas przechowywania oraz ograniczone nawadnianie wprowadzają rośliny w tzw. stan spoczynku, podczas którego rośliny po prostu odpoczywają, prawie nie rosnąc.
Skrzynki i donice z roślinami balkonowymi należy przechowywać w pomieszczeniu chłodnym, ale zabezpieczonym przed mrozem. Może to być słabo ogrzewany pokój, weranda, ganek, klatka schodowa, widny garaż. Najlepiej, gdy temperatura przechowywania wynosi 4–8 st. C.  Jeśli nie mamy w domu takiego pomieszczenia i przechowujemy rośliny w temperaturze pokojowej, to kwiaty balkonowe będą dalej rosły, ale z powodu gorszych niż w sezonie warunków świetlnych (zimą dni są krótkie, a ilość światła słonecznego często mocno ograniczona z powodu zachmurzenia), ich pędy będą blade, wiotkie i kruche (bardzo podatne na łamanie). Takie rośliny należy przyciąć na przełomie stycznia i lutego, pozostawiając tylko 1–2 pary liści, które wyrosły zimą.
Podczas zimowego przechowywania zaprzestajemy nawożenia roślin i znacznie ograniczmy podlewanie. Nawadniamy od 1 do 3 razy w miesiącu, nie dopuszczając do całkowitego przeschnięcia podłoża w pojemniku.

Gdzie przechowywać zimą rośliny balkonowe, gdy mieszkamy w bloku

Problem z zimowym przechowywaniem roślin balkonowych pojawia się, gdy mieszkamy w bloku wielorodzinnym i nie dysponujemy chłodnym pomieszczeniem. Jeśli mamy taką możliwość, postarajmy się wywieźć na zimę rośliny tam, gdzie będą odpowiednie warunki przechowywania (np. do garażu domu kogoś z rodziny lub znajomych). W ostateczności pozostaje wyniesienie pojemników z roślinami na klatkę schodową bloku (często nie jest ona ogrzewana) lub ustawienie w mniej ogrzewanym pokoju mieszkania, na parapecie okiennym, pod którym nie ma kaloryfera.

Ocena: 5
Tekst: Magdalena Michalak Zdjęcia: Thinkstockphotos.com

POLECANE ARTYKUŁY