Wielu osobom może się wydawać, że miejskie balkony i ich niepokaźne rozmiary nie dają możliwości aranżacji przyjaznej i komfortowej przestrzeni. Mały balkon w bloku służy nam wówczas tylko do suszenia prania, albo jako składzik rzeczy „potrzebnych w przyszłości”. Czasem nawet podejmujemy próby posiadania roślin balkonowych, ale nadal jest to przestrzeń bez jasno określonej funkcji. Jak urządzić mały balkon w bloku: oto efektowna metamorfoza, która udowadnia że można stworzyć ładną aranżację i cieszyć się urokami słonecznej pogody mieszkając w bloku.

Balkon w bloku: wielka metamorfoza niewielkimi środkami

Przedstawiam wam fantastyczną przemianę balkonu w bloku, który należał do jednych z tych "nieużywanych". Jego adaptacja pokazuje, jak niewiele potrzeba, aby mały balkon w bloku zachęcał do miłego popołudnia z kawą, by był naszym intymnym miejscem pomimo blokowiska wokoło. Pierwsze prace, jakie wykonano przy naszym balkonie w bloku to porządki. Z poprzedniej "aranżacji" zostawiono jedynie podłużne doniczki, które później zostały wykorzystane.

Mały balkon: kwiaty, zioła i... drzewa?

Bardzo słoneczny balkon w bloku od południa został przystrojony w zieleń i odcienie błękitów i fioletów. Popękane szklane tafle balustrady zostały przysłonięte matą z trzciny, która dała ładne tło dla roślin balkonowych i jasnych donic. Po bokach balkonu stanęły dwie duże drewniane skrzynie. W jednej z nich posadzono brzozy Betula utilis Doorenbos - drzewa te nie mają  szczególnych wymagań glebowych, za to lubią słońce i zanim będą musiały zostać przesadzone do gruntu, świetnie poradzą sobie w donicy ustawionej na balkonie, przez co najmniej parę lat. Między nimi pojawiła się lawenda wąskolistna. W aranzacji balkonu prezentowanego na zdjęciach na przeciwległym boku w drugiej skrzyniowej donicy posadzono dwa clematisy z powojnikami razem z trawami i lobeliami. W starych doniczkach, powieszonych na balustradzie balkonu, mamy byliny, dzwonki, lobelie i szałwie. W dużej ceramicznej donicy posadzono lubiącą słońce i próchniczą glebę trawę ozdobną - miskant chiński Gracillimus. W donicach na parapecie swoje miejsce znalazło to, co niezbędne w kuchni: zioła i przyprawy. Czujące się wyśmienicie na słonecznej ekspozycji, zachwycają bujnym kształtem i aromatami. Dodatkowo miło drażnią nosy siedzących przy drewnianym komplecie mebli (stolik i dwa krzesła) lokatorom.