Styl Ludwika XVI określany bywa jako barokowy klasycyzm. I słusznie. Wczesnoklasycystyczny charakter tego nurtu meblarstwa widać przede wszystkim w czystej linii sprzętów, wprawdzie ożywionej bogatą ornamentyką, ale niezdominowanej przez najwspanialszą nawet dekorację. Taka właśnie postać stylu Ludwika XVI to pochodna kilku czynników. Warto je poznać, by trafnie odróżniać tę estetykę od innych.

Styl Ludwika XVI: antykizująca prostota

Jedno ze źródeł stylu Ludwika XVI to przesyt rozbuchanymi formami rokokowymi spod znaku Ludwika XV. Świadczyło o nim m.in. pojawienie się stylu przejściowego zwanego po prostu transition (fr. przejście, przekształcenie), w którym wygięte kabriolowo nóżki mebli zaczęły się wyraźnie prostować. Choć więc meble w stylu Ludwika XVI są bardzo dekoracyjne, a za sprawą często stosowanych w nich złoceń kojarzą się wręcz z pałacowym zbytkiem, w ich geometryzujących kształtach wyraźnie zaznacza się umiłowanie prostoty.

Drugie ważne źródło to zainteresowanie formami antycznymi, podsycane m.in. przez odkrycie w początkach XVIII wieku ruin Pompejów i Herkulanum. Styl à la grecque, jak początkowo nazywano styl Ludwika XVI, nie tylko operował antycznym repertuarem ornamentów (liście akantu, rozety, wieńce laurowe, girlandy), ale też dążył do grecko-rzymskiej harmonii kształtów i perfekcyjnych proporcji. Z jednej strony chodziło więc o modę na antyk, z drugiej – o dążenie twórców do doskonałości, o której w fundamentalnym dziele pt. O sztuce u dawnych z 1764 roku pisał teoretyk klasycyzmu, Johann Joachim Winckelmann.

Ludwik XVI: meble stylowe na pięknych nóżkach

Jakie więc nóżki są – dosłownie i w przenośni – podstawą mebli w stylu Ludwika XVI? O czym już była mowa – proste (te esowato wygięte, czyli kabriolowe, przynależą do stylów: Ludwika XV oraz Ludwika Filipa) i zawsze zwężające się do dołu. Najczęściej są toczone, o przekroju okrągłym (choć zdarzają się i graniaste, zwłaszcza czworościenne), niekiedy gładkie, ale najczęściej kanelowane, czyli zdobione wzdłużnymi żłobieniami. Bywają jednak i bardziej wymyślne, np. żłobione spiralnie bądź imitujące kołczan pełen strzał lub też róg obfitości.

Niemalże regułą jest, że zakończenie nóżki od góry (czy też jej styk z poziomym elementem mebla – listą pod siedziskiem krzesła czy fotela, ramą stołu, spodem etażerki albo szafy) rozetką wpisaną w kwadrat lub prostokąt, bądź nałożoną na tło o takim przekroju. Od dołu nóżki mebli w stylu Ludwika XVI kończą się z kolei toczoną stopką – najczęściej drewnianą, niekiedy jednak metalową, wykonaną z mosiądzu albo brązu, w meblach luksusowych – złoconego.

Stylowe meble ludwikowskie: zdobienia

Warto dodać, że mosiężne lub odlane z brązu okucia i aplikacje stosowane były do ożywienia mebli z drewna politurowanego (ulubionym gatunkiem epoki był odkryty w koloniach francuskich mahoń, ceniony ze względu na piękny czerwonawy kolor; oprócz niego stosowano m.in. orzech i heban). Snycerska dekoracja mebli lakierowanych – najbardziej typowych dla stylu Ludwika XVI – była z kolei złocona. Warto dodać, że meble białe ze złoceniami i złocone w całości, jako najbardziej szykowne, stosowano przeważnie w pomieszczeniach reprezentacyjnych, natomiast we wnętrzach prywatnych dominowały meble politurowane oraz polichromowane. „Ludwiki” bywały bowiem nie tylko białe, ale też m.in. błękitne, zielonkawe bądź różowawe.

Ludwik XVI to nie tylko fotele!

Ze stylem Ludwika XVI kojarzą się nam przede wszystkim eleganckie fotele, a w dalszej kolejności także kanapy, krzesła i stoliki – innymi słowy to, co składa się na tzw. salonik. W powszechnej świadomości obecne są także łóżka, szafy ubraniowe i toaletki. Parę dekad temu w uproszczonych formach przypomniał je nam jugosłowiański przemysł meblarski; takie właśnie meble – białe ze złotym – królowały w sypialni Elżbiety i Jerzego w serialu „Klan”, identyczne komplety pojawiają się w cenie od paruset do paru tysięcy złotych w popularnych serwisach aukcyjnych i ogłoszeniowych.

Fakt faktem, że do współczesnych wnętrz najłatwiej z dobrym rezultatem wprowadzić meble do siedzenia, jak zwłaszcza bankietkę (lekką kanapę o podłokietnikach niewypełnionych obiciem, a jedynie wykończonych poduszeczkami) czy choćby pojedynczy fotel (à la reine, czyli fotel z zapleckiem prostym, cabriolet – z wyokrąglonym zapleckiem płynnie przechodzącym w podłokietniki, albo berżerę – fotel dla szczególnej wygody wyposażony w dodatkową poduszkę, luźno leżącą na siedzisku).

W każdym chyba wnętrzu miejsce znajdzie taki czy inny stolik w stylu Ludwika XVI, okrągły, owalny, kwadratowy lub prostokątny, albo też o taki o blacie prostokątnym, ale na obu krótszych bokach wyokrąglonym; ten ostatni typ stołu czy stolika był szczególnie ulubiony przez rzemieślników adaptujących formy stylu Ludwika XVI do gustów epoki Napoleona III w II połowie XIX wieku.

Ozdobą mieszkania stać się mogą także wykonane w politurowanym mahoniu: biblioteczka, biurko, barek albo kredens. Przy najbardziej nawet futurystycznym stole znakomicie będą wyglądały z kolei krzesła – z prostokątnym lub owalnym oparciem (zwanym medaillon), lakierowane na biało, czarno albo dla odmiany barwnie. Te o delikatnej kolorystyce i wykończone matowo świetnie odnajdą się w kuchni w stylu prowansalskim czy shabby chic, lakierowane na wysoki połysk – w jadalni.

Ludwik XVI: stylowe i meble, i tkaniny

Była mowa o sposobach wykończenia mebli w stylu Ludwika XVI – od klasycznych złoceń po nowoczesne kolorowe lakiery. Na koniec warto jeszcze wspomnieć o tkaninach, wykorzystywanych do obijania mebli tapicerowanych i stosowanych w towarzystwie pozostałych, jak zasłony czy pościel.

Pojawiające się w ofercie domów aukcyjnych cenne meble zabytkowe często obite są szlachetnymi atłasami o ornamentyce klasycystycznej. Kopie tego rodzaju tkanin historycznych są dość kosztowne (od 500 zł za mb.). Desenie współcześnie produkowanych tkaniny w stylu Ludwika XVI to przeważnie pasy ożywione motywami roślinnymi – np. girlandami, bukiecikami albo koszami kwiatów. Zamiast nich możemy wybrać prostsze tkaniny w pasy albo też materiały gładkie (atłasy, aksamity) lub w drobny rzucik (np. w rzadko rozsiane gwiazdki czy kropki).

Nie zapominajmy także o toile de jouy – płótnie drukowanym w sceny pasterskie lub, rzadziej, mitologiczne, niezwykle modnym w XVIII wieku, a wytwarzanym i dziś. Toile de jouy pojawia się i na obiciach mebli, i na zasłonach (zwł. w eleganckich kuchniach, przytulnych jadalniach i zacisznych salonikach), i na pościeli.