Stylu narodowego w architekturze i rzemiośle artystycznym na przełomie XIX i XX wieku poszukiwali nie tylko Polacy. Tendencja ta objęła całą Europę, co tłumaczyć można rozwojem idei narodowych u schyłku epoki wieloetnicznych cesarstw, które zmiotła dopiero I wojna światowa. Nacjom silnym styl narodowy służy bowiem do utrwalania w sferze symboliki własnej potęgi, słabym zaś – jak rozdzieleni przez trzech zaborców Polacy – pozwala zaznaczyć swą odrębność.

Wszystkie style narodowe rodziły się na gruncie rozbudzonej świadomości narodowej, a kształtowały pod wpływem rosnącego zainteresowania historią i tradycją, w tym m.in. architekturą ludową, oraz eklektycznej mody w architekturze i meblarstwie schyłku XIX wieku. Poszukiwania stylu polskiego zaczęto od budownictwa sakralnego. Wątek wnętrz w stylu polskim pojawił się w debacie publicznej właściwie dopiero wówczas, gdy Stanisław Witkiewicz odkrył dla siebie i dla szerszej publiczności styl zakopiański.

Polskie wnętrze: styl zakopiańskiego

Zainteresowanie Stanisława Witkiewicza kulturą materialną Górali wypływało z chłopomanii, choć poparte było niewątpliwą urodą tatrzańskiego budownictwa i rzemiosła. Ponieważ Witkiewicz żywił (najzupełniej błędne) przekonanie, jakoby styl reprezentowany przez góralskie chaty w odległej przeszłości stosowany był w całym kraju – postanowił przywrócić go Polsce. Świadectwem tego – obok szeregu wspaniałych drewnianych willi w Zakopanem, z „Kolibą” „Domem Pod Jedlami” na czele – są obiekty takie jak kamienica przy Chmielnej 30 w Warszawie.

Styl zakopiański we wnętrzarstwie – o czym nie zawsze się pamięta – wydał owoce nie mniej interesujące niż w budownictwie i architekturze. W Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie oglądać można zachowany in situ zespół mebli jadalnianych w stylu zakopiańskim; w naszej galerii zdjęć z kolei – m.in. unikatowe pianino w kostiumie zakopiańskim, o niezwykle misternej dekoracji snycerskiej zaprojektowanej przez samego Witkiewicza. Wykwint tych przestylizowanych form, w których inspiracja ludowa splata się z wpływami secesji, wyraźnie kontrastuje ze współczesnym wizerunkiem mebli zakopiańskich – na ogół nie tylko prostych, ale i skromnie dekorowanych.

Polskie wnętrze: styl dworkowy

Trudności w efektownym adaptowania form stylu zakopiańskiego do architektury murowanej – i w ogóle kontrowersje estetyczne związane z tą odsłoną polskiego stylu narodowego – uniemożliwiły realizację zamierzeń Stanisława Witkiewicza. Jednocześnie w końcu XIX wieku wyrósł stylowi zakopiańskiemu silny konkurent – styl dworkowy. Inspirowany wielką tradycją kultury polskiego dworu, przyjął się bardzo szybko. Cenili go twórcy, publicyści promowali, inwestorzy lubili, a po roku 1918 władze odrodzonej Rzeczypospolitej uczyniły go stylem oficjalnym młodego państwa. W stylu dworkowym powstawały więc zarówno wiejskie rezydencje i miejskie wille, jak i gmachy użyteczności publicznej – m.in. liczne dworce kolejowe, jak te w Grodzisku Mazowieckim czy w Pruszkowie.

>> Jak urządzić dom w stylu dworkowym? >>

Styl dworkowy we wnętrzarstwie ujmuje ciepłem. Na bezpretensjonalnym, choć pięknym tle woskowanych posadzek, niegładzonych ścian i belkowanych stropów znajdziemy tu piękne stare meble, które wraz z dywanami o orientalnych wzorach, poczerniałymi obrazami i zmatowiałymi lustrami tworzą eklektyczną, prawdziwie polską całość. Zaletą stylu dworkowego jest też to, że w zależności od preferencji ukazuje swą skromniejszą lub bardziej wykwintną twarz. Szerokie dechy podłogowe czy elegancki parkiet; cenne antyki albo sympatyczne starocie; imponujące portrety przodków lub nostalgiczne stare fotografie – w stylu dworkowym zawsze mamy szerokie pole wyboru.

Polskie wnętrze: styl art deco

Choć obiekty i wnętrza w stylu dworkowym powstawały aż do końca lat 30., to już w latach 20. tendencje historyzujące skutecznie zaczął wypierać modernizm w formach art deco. Nazwę nowemu stylowi dała wystawa paryska 1925 r., która zarazem przypieczętowała triumf nowej estetyki – oraz międzynarodowy sukces polskiej sztuki czystej i użytkowej.

Kluczem do popularności polskiego art deco na arenie tak krajowej, jak i europejskiej była twórcza synteza wpływów nowej estetyki z tradycjami polskiego rzemiosła oraz wpływami sztuki ludowej. Świadectwa tych tendencji znaleźć można w płaskorzeźbach Jana Szczepkowskiego i w malarstwie Zofii Stryjeńskiej, lecz także w szeregu mebli i dodatków spod znaku Warsztatów Krakowskich oraz warszawskiej Spółdzielni Artystów Ład.

>> Co trzeba wiedzieć o art deco? ENCYKLOPEDIA STYLU >>

Główny nurt art deco to jednak meble i inne elementy wyposażenia wnętrz oparte na formach geometrycznych wysnutych na poły ze spuścizny klasycyzmu, na poły z dokonań secesji wiedeńskiej. Na wskroś nowoczesne, a niekiedy wręcz futurystyczne – wskazywały, że obywatele odrodzonego demokratycznego państwa polskiego śmiało spoglądają w przyszłość. Co ciekawe, ten rys nowoczesności mimo upływu dekad się nie zestarzał. Właśnie dlatego meble w stylu art deco – cenione na rynku sztuki użytkowej – tak chętnie wprowadza się do zupełnie współczesnych mieszkań nie w charakterze dostojnych antyków, lecz obiektów wprost wyrażających gust Polaków XXI wieku.

Styl polski – co dalej?

Ani po roku 1945 (mimo że socrealizm miał być „narodowy w formie, socjalistyczny w treści”), ani po 1989 nie podjęto w Polsce próby stworzenia stylu narodowego, który by w sposób całościowy kształtował obraz polskich wnętrz prywatnych i publicznych. Trudno bowiem za taką uznać np. skądinąd cenną działalność Cepelii, która do wielu polskich mieszkań dostarczała elementy dekoracyjne w stylu ludowym – na ogół niekorespondujące z resztą wyposażenia.

Prób takich nie czyni się także dziś. Art deco jest w modzie, designerzy chętnie sięgają po motywy ludowe, styl dworkowy wciąż powraca w realizacjach lepszych, gorszych lub wołających o pomstę do nieba – ale poszukiwań nowego stylu polskiego nikt nie prowadzi. Z jednej strony w czasach pokoju straciło na aktualności przeciwstawianie tego, co polskie, temu, co zewnętrzne. Z drugiej – w dekoracji wnętrz coraz chętniej odwołujemy się do kontekstu lokalnego, a nie narodowego; do tradycji własnego regionu lub miejscowości, w której przyszło nam żyć.