Stara szafa – czyli co? Na dźwięk tego określenia jeden widzi oczyma duszy wykwintną mahoniową bieliźniarkę w stylu Ludwika Filipa, o wypukłych drzwiach i łukowatym zwieńczeniu. Inny – dostojny mebel eklektyczny lub figlarną garderobę neorokokową. Kolekcjoner wyobrazi sobie cenne antyki w rodzaju szafy barokowej lub klasycystycznej. Miłośnik sztuki użytkowej XX wieku – luksus spod znaku art deco zaklęty w politurowane drewno orzechowe. Tak, wśród antycznych szaf naprawdę jest w czym wybierać.

Stara szafa antyki: w jakim stylu i za ile?

Ile kosztuje stylowa stara szafa? Prostszy w formie, ale oryginalny i dekoracyjny mebel z końcówki XIX lub początku XX wieku na giełdzie antyków albo w sprzedaży internetowej znajdziemy już za 1 tys. czy 1,2 tys. zł. Będzie to zapewne szafa określona jako „mebel do małej renowacji” (np. z urwaną jedną nogą, z brakującym zawiasem, ze zdekompletowanymi okuciami, o zmatowiałej politurze). Kto od staroci nie wymaga, by wyglądały jak nowe, śmiało może taki mebel kupić i wstawić do mieszkania, a z prostymi  naprawami czy uzupełnieniami poradzi sobie bardziej doświadczony majsterkowicz.

>>> Meble do renowacji. Co warto kupować, czego nie? KLIKNIJ

Jeśli jednak po dokładniejszych oględzinach upatrzonej antycznej szafy niezbędne okażą się prace, które wykraczają poza zakres umiejętności złotej rączki, szukajmy dalej. Rozchwianie konstrukcji szafy, brak szuflady czy drzwiczek, wyrwane zawiasy o nietypowym sposobie montażu, ubytki forniru albo dekoracyjnych listewek czy gzymsów – to wszystko są to naprawy antyków niełatwe, a w konsekwencji kosztowne. Tymczasem w okolicach 1,8 tys. zł wybór ładnych starych szaf (od stylu Ludwika Filipa, przez eklektyzm i secesję po rodzime i zagraniczne art deco) w bardzo dobrym stanie zachowania jest naprawdę duży. Nie warto więc kupować szafy w złym stanie i ryzykować zlecania renowacji, której koszt przewyższy wartość samego mebla.  

Szafy stylowe: na co warto zwrócić uwagę?

W cenie 1,8 czy 2 tys. zł znaleźć też można niezłe współczesne (II poł. XX wieku) kopie szaf w stylach dawnych, jak Ludwik XIV – barok, Ludwik XV – rokoko czy Ludwik XVI – klasycyzm. Meble te przeważnie można od razu wstawić do domu czy mieszkania. Szafy takie, niebędące cennym dobrem kultury, zachęcają jednak i do własnej działalności twórczej, m.in. malowania, oklejania, zamiany drewnianych kasetonów na lustra itp. Przykładowo w naszej galerii zobaczyć można neorokokową francuską szafę, którą właścicielka okleiła tapetą z motywem zaczerpniętym z toile de Jouy, tą samą, co pokrywa ściany. Efekt – znakomity.

A jak odróżnić szafę współczesną od starego mebla po renowacji, albo też zniszczoną kopię mebla dawnego od antyków - szafy stuletniej bądź starszej? Przyjrzyjmy się niewidocznym częściom mebla. Im mniej starannie opracowane i im bardziej naznaczone upływem czasu, tym szafa jest starsza. Jeśli plecy albo dno szafy wykonano ze sklejki, najprawdopodobniej mamy do czynienia z meblem XX wiecznym, niekoniecznie nowym (materiał ten stosowano i w okresie międzywojennym), ale na pewno nie z cennym antykiem.

Antyczna szafa: inwestycja w rzemiosło artystyczne

Dość kosztowne są antyki, takie jak autentyczne szafy barokowe i klasycystyczne, przy czym pod hasłem „klasycyzm” należy tu rozumieć meble reprezentujące nie tylko wspomniany styl Ludwika XVI, ale także dyrektoriat, empire i biedermeier w jego pierwotnej, powściągliwej odsłonie. Wysokiej klasy szafy XVIII-wieczne kosztują tyle co dobry samochód. Znacznie tańsze są te z początku XIX wieku – obiekty klasy muzealnej można kupić już za 5, 8 czy 10 tys. zł. Takich szaf antyków nie ma jednak na rynku wiele, trzeba ich uważnie wypatrywać w ofercie importerów antyków z Niemiec, Francji i Włoch.

>>> Jak kupować antyki, by zyskać, a nie stracić? KLIKNIJ

Tego rodzaju dwustuletnie dzieło rzemiosła artystycznego trudno jednak traktować jak każdy inny mebel, zwłaszcza w naszej epoce – epoce poranków pełnych pośpiechu. Antyczne szafy z przełomu XVIII i XIX wieku ze względu na konstrukcję (sposób łączenia poszczególnych części, typ zawiasów itp.)  i delikatne wykończenia (politura) nie nadają się do niedbałego użytkowania, trzaskania drzwiczkami, pozostawiania na cały dzień niezamkniętych drzwi itp. Warto o tym pamiętać, w przeciwnym razie ryzykuje się dużą stratą finansową z jednej strony, a uszczerbkiem w europejskich zbiorach meblarstwa – z drugiej. Uwagi te są zresztą może niepotrzebne, skoro na wydatki tego rzędu decydują się przeważnie koneserzy antyków, świadomi, z jakiego typu dobrami obcują.